Reklama

Reklama

Incydent na budowie białoruskiej elektrowni. Specjaliści analizują stan reaktora

Białoruscy specjaliści rozpoczęli analizowanie następstw incydentu, do którego doszło na budowie elektrowni atomowej w Ostrowcu, blisko litewskiej granicy. 10 lipca, w trakcie podnoszenia, osunął się i uderzył o ziemię ważący ponad 330 ton korpus reaktora atomowego.

Wiceminister energetyki Białorusi Michaił Michadziuk powiedział, że decyzja odnośnie dalszego wykorzystania korpusu reaktora zapadnie po przeanalizowaniu wyników badań. Na razie jego montaż został wstrzymany.

Zapewnił przy tym, że strona białoruska dba przede wszystkim o zapewnienie bezpieczeństwa przyszłej elektrowni atomowej.

Wcześniej wicedyrektor rosyjskiej korporacji "Rosatom" Aleksander Łokszin ocenił, że, nie ma "technicznych przeszkód" do dalszego wykorzystania korpusu. Dodał, że jego firma budująca elektrownię dopuszcza możliwość, iż zleceniodawca może podjąć decyzję o niewykorzystaniu tego korpusu. Wtedy zostanie on zamieniony.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje