Reklama

Reklama

Holandia: Zniszczono wystawę zdjęć par homoseksualnych. Artysta: To nic nowego

Wandale zniszczyli wystawę zdjęć par osób homoseksualnych w Amsterdamie. - Osoby homoseksualne są regularnie opluwane, znieważane lub atakowane w tym mieście - skomentował sytuację autor fotografii Ernst Coppejans.

Powyżej: Tak prezentowały się fotografie przed atakiem wandali

Władze miasta zainstalowały 16 lipca w południowo-wschodniej części Amsterdamu wystawę zdjęć przedstawiającą 20 par gejów i lesbijek. Ekspozycja jest prezentowana w różnych częściach miasta od kwietnia w związku z 20-leciem legalizacji małżeństw osób tej samej płci w Holandii.

Zdjęcia, które prezentowane były w dzielnicy Osdorp, zamieszkiwanej w dużej mierze przez Holendrów pochodzenia marokańskiego, przetrwały zaledwie weekend. W poniedziałek rano zostały zniszczone.

Autor zdjęć nie jest tym zbytnio zaskoczony. "W Amsterdamie osoby homoseksualne są regularnie opluwane, znieważane lub atakowane" - twierdzi Coppejans, cytowany przez dziennik "De Volkskrant". "Homofobia w stolicy Niderlandów to nic nowego" - dodaje.

Reklama

Dyskryminacja w Holandii

Na początku tygodnia opublikowany został raport dotyczący dyskryminacji osób LGBT w Amsterdamie, przygotowany na zlecenie Rady Miasta. Wynika z niego, że ofiary dyskryminacji twierdzą, że napastnikami są najczęściej młodzi ludzie o "nieholenderskim pochodzeniu".

"Ofiary cierpią z powodu agresji słownej, a czasem nawet przemocy fizycznej" - zauważa dziennik "De Telegraaf", który omówił raport. Wynika z niego, że współczynnik samobójstw wśród homoseksualnych nastolatków jest wyższy niż w przypadku ich heteroseksualnych rówieśników.

"Raport pokazuje wyraźnie to, co jest przemilczane przez rządzącą miastem od dziesięcioleci lewicę: homofobia jest powszechna wśród marokańskich nastolatków" - twierdzi cytowana przez gazetę radna prawicowej partii JA21 Annabel Nanninga.

"De Telegraaf" przypomina, że była liderka Zielonych, a obecnie burmistrz Amsterdamu Femke Halsema, uważa, że ataków na homoseksualistów nie można przypisywać tylko jednej grupie etnicznej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy