Reklama

Reklama

Hiszpania: "Filomena" zbiera śmiertelne żniwo. Bilans śnieżycy

Co najmniej siedem ofiar śmiertelnych, tysiące osób z połamanymi kończynami - to najnowszy bilans śnieżycy "Filomeny", szalejącej nad Półwyspem Iberyjskim. Wczesnym rankiem potwierdzono zgon dwóch osób w Barcelonie.

Według informacji obrony cywilnej wskutek nienotowanych od dziesięcioleci mrozów liczba ofiar śmiertelnych ataku zimy może być większa. Służby odnotowują, że we wtorek rano w wielu miejscach Hiszpanii temperatura zeszła poniżej minus 20 stopni Celsjusza.

Reklama

12 z 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii wezwało swoich mieszkańców do pozostania w domach z powodu niskich temperatur. We wtorek w ciągu dnia słupek rtęci ma się tam utrzymywać poniżej minus 10 stopni C.

Nasilenie mrozów doprowadziło w wielu hiszpańskich gminach do oblodzenia dróg oraz licznych złamań kończyn mieszkańców. Służby medyczne szacują, że tylko w samej aglomeracji Madrytu do wtorkowego poranka pomocy udzielono prawie 1,5 tys. osób, które doznały urazu ręki lub nogi wskutek poślizgnięcia się.

Wraz z oblodzeniem dróg większość hiszpańskich prowincji ogłosiło dodatkowe zamówienia na sól dla służb oczyszczania miasta.

Z szacunków hiszpańskiego Głównego Urzędu Ruchu Drogowego (DGT) wynika, że opady śniegu oraz oblodzenie nawierzchni wciąż uniemożliwia podróżowanie prawie 600 drogami.

W dalszym ciągu nieprzejezdnych jest też kilkanaście linii kolejowych, głównie ze względu na zalegający na torach śnieg. Z powodu awarii wyłączona we wtorek rano została też główna magistrala kraju łącząca Madryt z Barceloną.

Marcin Zatyka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje