Reklama

Reklama

Historyczny proces w Watykanie. Na ławie oskarżonych dziennikarze

Przed trybunałem w Watykanie rozpoczął się we wtorek proces w sprawie wycieku i rozpowszechnienia tajnych dokumentów. Na ławie oskarżonych zasiedli po raz pierwszy w historii watykańskiego wymiaru sprawiedliwości dwaj włoscy dziennikarze, autorzy książek.

Wśród pięciu oskarżonych w sprawie znanej jako Vatileaks 2 są: dziennikarz tygodnika "L'Espresso" Emiliano Fittipaldi, autor książki "Chciwość" i Gianluigi Nuzzi, który napisał tom "Via Crucis". W obu tych publikacjach, wydanych na początku listopada, opisali oni finanse Watykanu i ujawnili nadużycia hierarchii oraz brak kontroli nad transakcjami.

Reklama

Ponadto w stan oskarżenia postawieni zostali przebywający od końca października w watykańskim areszcie hiszpański ksiądz Lucio Vallejo Balda z Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej i specjalistka w dziedzinie PR Włoszka Francesca Immacolata Chaouqui. Oboje należeli do powołanej przez papieża Franciszka i już rozwiązanej komisji zbierającej raporty na temat watykańskich finansów w ramach przygotowań do ich reformy. Według śledczych to oni przekazali te dokumenty dziennikarzom.

Piątym oskarżonym jest były współpracownik papieskiej komisji Nicola Maio. Jemu, księdzu prałatowi Baldzie i Chaouqui zarzucono udział w grupie przestępczej.

Zgodnie z watykańskim kodeksem karnym wszystkim grozi od 4 do 8 lat więzienia.

Zauważa się, że proces w sprawie książek, opublikowanych przed 19 dniami, rozpoczął się wyjątkowo szybko.

Według aktu oskarżenia dziennikarze Fittipaldi i Nuzzi "wywierali presję", przede wszystkim na hiszpańskiego księdza, by otrzymać tajne dokumenty i informacje, które zostały potem wykorzystane podczas pracy nad ich książkami.

Międzynarodowe organizacje zaniepokojone

O odstąpienie od sądzenia dziennikarzy zaapelowała OBWE. Solidarność z Fittipaldim i Nuzzim wyraził włoski związek dziennikarzy, czyli Krajowa Federacja Włoskiej Prasy. Podkreślił, że należy zwalczać wszelkie próby "nakładania knebla" i "cenzury".

Zaniepokojone procesem jest stowarzyszenie prasy zagranicznej we Włoszech, które stojąc w obronie sądzonych dziennikarzy, powołało się na różne deklaracje praw człowieka, na przykład Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

To już drugi przed watykańskim trybunałem proces w sprawie wycieku tajnych dokumentów. Pierwsza afera, znana też jako Vatileaks, wybuchła w 2012 roku, pod koniec pontyfikatu Benedyka XVI, gdy Gianluigi Nuzzi wydał książkę "Jego Świątobliwość". Ujawnił w niej tajne listy i poufne dokumenty, wykradzione z papieskiej kancelarii. O ich kradzież oskarżono ówczesnego majordomusa Benedykta XVI Paolo Gabriele, który został aresztowany w Watykanie, postawiony przed tamtejszym sądem, skazany na 1,5 roku więzienia, a następnie ułaskawiony przez papieża. Nuzziemu Watykan nie wytoczył wtedy procesu.

Z Watykanu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje