Reklama

Reklama

Himalaiści uwięzieni na Nanga Parbat. Komunikat MSZ

Para himalaistów - Polak Tomasz Mackiewicz i Francuzka Elisabeth Revol - utknęli na wysokości około 7400 metrów po próbie ataku szczytowego na Nanga Parbat. Sytuacja jest dramatyczna. Najnowsze informacje mówią, że Francuzka odłączyła się od Polaka i samotnie schodzi do obozu Illgo.

Śmigłowce wyruszą na ratunek dopiero jutro rano lokalnego czasu. "To jest bardzo zła wiadomość" - powiedziała TVN24 siostra Tomasza Mackiewicza (więcej o Tomaszu Mackiewiczu TUTAJ) Małgorzata Sulikowska.

Reklama

Po godz. 14 Szymon Kępka z Radia Eska porozmawiał z Anną Solską, żoną himalaisty. Powiedziała, że Mackiewicz i Revol są wspólnie poza namiotem na Nanga Parbat, nie mają żywności. Żona prosiła o wsparcie w zbiórce pieniędzy.

- On wie, co chcę mu powiedzieć. Dzieci na niego czekają. Wiem, że są skrajnie wyczerpani, cały czas mamy nadzieję, Elizabeth opiekuje się Tomkiem, wysyła smsy. Jest bardzo źle - dodała Solska.

Kępka po dwóch godzinach znów rozmawiał z Anną Solską. Informacje, jakie tym razem podała żona himalaisty, nie napawają optymizmem. Solska powiedziała, że Revol oderwała się od Mackiewicza i schodzi samotnie do obozu Illgo. Francuzka jest bardzo osłabiona. Oznaczałoby to, że para himalaistów się rozdzieliła.

Najnowsze informacje mówią, że Revol jest na wysokości 6900 metrów, a Mackiewicz pozostaje na 7400 metrów. Francuzka jest w lepszym stanie od Polaka.

"Może zejdzie o własnych siłach. Może będzie biwakować gdzieś po drodze" - miała powiedzieć Solska.

- To jest dosyć trudna sytuacja. Jeżeli Tomek nie jest w stanie zejść niżej, to sytuacja jest dosyć dramatyczna. Tak naprawdę wszyscy możemy liczyć na ogromne doświadczenie Tomka. Być może to jest ta nadzieja, która nas wszystkich łączy - mówi w rozmowie z RMF FM Leszek Cichy, polski himalaista, pierwszy zimowy zdobywca Mount Everest.

Komunikat MSZ

"MSZ informuje, że służby konsularne Ambasady RP w Islamabadzie zostały powiadomione w dniu 25 stycznia br. o sytuacji obywatela polskiego biorącego udział w wyprawie na Nanga Parbat. Zgodnie z przekazanymi informacjami Tomasz Mackiewicz, obywatel RP biorący udział w wyprawie, znajdował się na wysokości powyżej 7 tys. metrów n.p.m., na Nanga Parbat, w stanie uniemożliwiającym mu samodzielne przemieszczanie się. Niezwłocznie po uzyskaniu informacji o sytuacji obywatela polskiego ambasada RP w Islamabadzie rozpoczęła organizację akcji ratunkowej. 

W piątek 26 stycznia br., po uzyskaniu informacji o warunkach świadczenia pomocy przez podmioty lokalne, minister Jacek Czaputowicz podjął - w porozumieniu z Prezesem Rady Ministrów, Mateuszem Morawieckim - decyzję o natychmiastowym uruchomieniu środków finansowych na pokrycie kosztów transportu w ramach akcji ratunkowej. Akcja ratunkowa rozpocznie się, gdy pozwolą na to m.in. warunki meteorologiczne. Zgodnie z uzyskanymi informacjami, śmigłowce należące do prywatnych podmiotów pakistańskich podejmą próbę dowiezienia ratowników jak najbliżej miejsca, w którym znajduje się obywatel RP Tomasz Mackiewicz. Ze względu na maksymalny pułap lotów helikopterów, który wynosi 6 tys. metrów, konieczna może okazać się dalsza wspinaczka ratowników do miejsca pobytu obywatela polskiego.

Jednocześnie informujemy, że do akcji ratunkowej włączą się polscy himalaiści wspinający się na K2. Od chwili otrzymania informacji o sytuacji obywatela RP MSZ podejmuje wszelkie możliwe działania w celu pomocy obywatelowi polskiemu".

MSZ pokryje koszty akcji ratunkowej dla uwięzionych pod szczytem Nanga Parbat - poinformował minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Tymczasem o godz. 8 rano czasu lokalnego szykowana jest akcja ratunkowa, w której weźmie udział czterech polskich himalaistów: Adam Bielecki, Piotr Tomala, Jarosław Botor i Marek Chmielarski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy