Reklama

Reklama

Gwinea: Epidemia eboli zwalczona

Po dwóch latach od pierwszego zgonu chorego na gorączkę krwotoczną, wywoływaną przez wirus Ebola w Afryce Zachodniej, Gwinea oficjalnie zwalczyła epidemię. Dzisiaj zakończy się tam 6-tygodniowy okres przejściowy od wyleczenia ostatniego w kraju zakażonego pacjenta.

Koniec epidemii, która według danych oficjalnych w samej Gwinei doprowadziła do 2 536 ofiar śmiertelnych spośród 3 804 przypadków choroby, zostanie oficjalnie ogłoszony przez przedstawiciela Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) podczas wtorkowej konferencji prasowej w Konakry, stolicy kraju - informuje agencja AFP.

Reklama

W środę rozpoczną się oficjalne uroczystości z udziałem prezydenta Alphy Condego i 53 partnerów, którzy przyczynili się do zwalczenia epidemii, m.in. Lekarzy bez Granic (MsF), WHO, Czerwonego Krzyża i wielu darczyńców na rzecz Gwinei.

Ebola, którą wykryto w 1976 roku, szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi zarażonych ludzi i zwierząt. Wirus nie roznosi się drogą kropelkową.

Najnowsza epidemia

Najnowsza epidemia eboli rozpoczęła się w grudniu 2013 roku na południu Gwinei, skąd rozszerzyła się na Liberię i Sierra Leone.

W wyniku epidemii we wspomnianych trzech krajach Afryki Zachodniej zmarło - według danych AFP - ponad 11 tys. ludzi, a zachorowało prawie 29 tys.

W Liberii już dwukrotnie ogłaszano, że kraj jest wolny od wirusa - w maju i wrześniu br., jednak w listopadzie zmarł na gorączkę krwotoczną, jako pierwszy od kilku miesięcy, 15-letni chłopiec. W sąsiedniej Sierra Leone koniec epidemii ogłoszono 7 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje