Reklama

Reklama

Gwałtowne ulewy i powodzie we Włoszech. Zalane domy, zniszczone drogi

Gwałtowne burze i obfite opady deszczu zniszczyły setki domów i ulic w miejscowościach położonych nad słynnym włoskim jeziorem Como - podaje AP. Strumienie, które wystąpiły z brzegów, zalały ulice porywając samochody. Drogi są zablokowane przez powalone drzewa.

W wielu miejscach woda uderzyła z ogromną siłą z okolicznych gór. Utworzyły się lawiny błotne. Dziesiątki domów zostało zasypanych przez gigantyczne fale błota. Kilka miejscowości zostało odciętych od świata.

Włoscy strażacy przeprowadzili ponad 60 akcji ratowniczych po przejściu nawałnic. To między innymi ewakuacja starszej kobiety uwięzionej przez lawinę w domu oraz niepełnosprawnego wraz z opiekunem, którzy zostali bez drogi ucieczki. Na ten moment nie odnotowano zgonów.

Ostrzeżenie polskiej ambasady

Leżąca przy granicy ze Szwajcarią miasto Como nad jeziorem o tej samej nazwie to popularny kurort turystyczny. Także wśród Polaków.

Reklama

Polska ambasada w Rzymie wydała ostrzeżenie dla wszystkich Polaków, którzy przebywają w regionie dotkniętym przez żywioł. Zaleciła bezwzględne stosowanie się do poleceń włoskich służb ratunkowych. Najbardziej zagrożonymi miejscami są Liguria i Piemont, na terenie tych dwóch regionów ogłoszono najwyższe alerty pogodowe. W sieci pojawiały się liczne nagrania żywiołu. 

ZOBACZ: Kawa nas ogłupia? Badania naukowców nie pozostawiają złudzeń

Złej pogody mogą spodziewać się mieszkańcy wszystkich północnych rejonów kraju. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje