Reklama

Reklama

Gruzja: Demonstranci zablokowali parlament. Obrad nie było

Demonstrujący Gruzini, chcąc wymusić na deputowanych rozpisanie przedterminowych wyborów według nowej ordynacji, zablokowali budynek parlamentu. W poniedziałek rano parlamentarzyści nie mogli wznowić prac. Władze nie zamierzają ugiąć się przed żądaniami.

"Na godzinę 15 (12 czasu polskiego) zaplanowano posiedzenie komisji ds. gospodarki sektorowej i polityki gospodarczej, lecz przeniesiono je na inny termin. Na dzisiejsze popołudnie mamy zaplanowane posiedzenie prezydium parlamentu, lecz jeszcze nie wiemy, czy się odbędzie" - powiedział pracownik służb prasowych parlamentu.

Reklama

W niedzielę demonstranci zablokowali ulice w stolicy Gruzji, a później rozbili namioty wokół budynku parlamentu i zablokowali trzy służbowe wejścia. Twierdzą, że otworzą wejścia, na których zawiesili łańcuchy, tylko wtedy, gdy deputowani zgromadzą się, aby omówić możliwość rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych według nowej ordynacji w systemie proporcjonalnym, a nie - jak dotychczas - w systemie mieszanym.

Parlament rozpoczął debatę nad zmianami w konstytucji w środę, ale niektórzy przedstawiciele partii rządzącej, którzy obawiali się, że zmiana ordynacji wyborczej może kosztować ich utratę mandatu, odmówili udzielenia poparcia dla wprowadzenia tej zmiany. Podczas czwartkowego głosowania za wprowadzeniem tej zmiany w konstytucji zagłosowało 101 deputowanych. Do jej przegłosowania koniecznych było 12 głosów więcej.

Demonstranci blokują parlament

W poniedziałek rano trzech deputowanych usiłowało dostać się do gmachu parlamentu, lecz nie zostali przepuszczeni przez demonstrantów. Protestujący wpuszczają do środka jedynie pracowników administracji parlamentu.

Gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało w poniedziałkowym oświadczeniu, że "zgromadzenie, które rozpoczęło się w niedzielę pod parlamentem, wykroczyło poza ramy prawne". "Część zebranych zablokowała wszystkie wejścia do parlamentu. Polityczni przywódcy otwarcie namawiają zwolenników do utrudniania pracy organu ustawodawczego. Pomimo serii ostrzeżeń ze strony MSW swoboda zgromadzeń i wypowiedzi wykroczyły poza prawo" - oceniło MSW.

Mer Tbilisi, sekretarz rządzącej partii Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja, Kacha Kaładze zapowiedział w poniedziałek na briefingu, że jego ugrupowanie nie zamierza zmieniać obowiązującej w kraju ordynacji wyborczej. Odrzucił tym samym ideę przeprowadzenia w kraju przedterminowych wyborów. Potwierdził, że wybory odbędą się w przewidzianym konstytucją terminie - jesienią 2020 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje