Reklama

Reklama

"Globalny terrorysta" chce startować w wyborach

Co najmniej 16 osób zginęło a 30 zostało rannych w dwóch zamachach terrorystycznych w somalijskim mieście Baidoa - poinformowały lokalne władze. Do ataków przyznała się komórka Al-Kaidy, somalijska radykalna islamistyczna organizacja militarna Asz-Szabab.

Pierwszy z zamachów, o charakterze samobójczym, miał miejsce w jednej z restauracji. Następnie ładunek wybuchowy eksplodował w jednym z hoteli.

Asz-Szabab za pośrednictwem radia Andalus poinformowała, że drugi z tych ataków skierowany był przeciwko właścicielowi hotelu Mohamedowi Adenowi Fargetiemu, który zamierza startować z listopadowych wyborach prezydenckich.

Baidoa jest kluczowym w Somalii centrum gospodarczym, położonym około 250 kilometrów na zachód od stolicy kraju Mogadiszu. Miasto to w latach 2009-2012 było kontrolowane przez organizację Asz-Shabab, która następnie została stamtąd wyparta przez wspierane przez Etiopię siły rządowe.

Reklama

"Globalny terrorysta" prezydentem?

O stanowisko prezydenta w listopadowych wyborach zamierza ubiegać się jeden z byłych liderów Asz-Szabab - Mukhtar Robow, który rok temu odżegnał się od działalności terrorystycznej. Rząd Somalii utrzymuje jednak, że jego kandydatura nie będzie brana pod uwagę, bowiem Robow, jako "globalny terrorysta", od 2008 roku objęty jest amerykańskimi sankcjami. 

Ugrupowanie Asz-Szabab wpisane jest na listę grup terrorystycznych przez Australię, Kanadę, Norwegię, Szwecję, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy