Reklama

Reklama

GameStop na Wall Street. Amatorzy walczą z miliarderami

GameStop, spółka notowana na amerykańskiej giełdzie, nie schodzi z ust inwestorów z niemal całego świata. W ciągu kilku dni kurs akcji tej firmy z 63 dolarów skoczył do… 483. W tle rozgrywa się walka wielkich rekinów z Wall Street z drobnymi graczami. Wyjaśniamy, jak doszło do jednej z najciekawszych sytuacji na amerykańskiej giełdzie w ostatnich miesiącach.

Drobni inwestorzy są wzburzeni. Oskarżają wielkich uczestników rynku - głównie platformę Robinhood - o manipulowanie kursem spółki. W czwartek strona aplikacji Robinhood w sklepie Google Play Store została zasypana setkami tysięcy negatywnych opinii. Co więcej, jeden z użytkowników Robinhooda złożył pozew zbiorowy przeciw platformie. Pada w nim argument, że twórcy aplikacji pozbawili użytkowników możliwości skorzystania z potencjalnych zysków.

Grali na bankructwo GameStopu

Reklama

GameStop to amerykańska sieć sklepów z grami wideo. Od kilku miesięcy wielcy inwestorzy (głównie fundusze hedgingowe) "szortowali" akcje GameStopu, czyli chcieli zarobić na spadku ich wartości. Kiedy "szortujący" (stosujący tzw. krótką sprzedaż) skazywali GameStop na bankructwo, pospolite ruszenie milionów drobnych inwestorów doprowadziło do gigantycznego wzrostu wartości spółki poprzez kupowanie jej akcji. W efekcie wielcy zaczęli tracić miliardy dolarów, a drobni zarabiać miliony.

Czwartkowa decyzja szeregu popularnych aplikacji tradingowych (takich jak Robinhood) o wstrzymaniu możliwość kupowania walorów spółki była więc próbą ratowania funduszów, którym nie powiódł się plan zarobienia na spadku wartości GameStop.

Elon Musk, biznes i polityka

W wojnie inwestorów na Wall Street udział bierze Elon Musk, właściciel Tesli. Ostatnio zachęcał drobnych inwestorów do kupowania akcji GameStopu, a ci ośmieleni zachętami Muska wzięli na cel też kilka innych spółek zmagających się z problemami - na przykład AMC (sieć kin), BlackBerry czy Nokię.

Po czwartkowym kontrataku wielkich inwestorów przegraną bitwę z wielkimi funduszami hedgingowymi Musk skomentował na Twitterze słowami: "Patrząc z perspektywy czasu, to było nieuniknione". Nie tylko zresztą GameStop w sądnym dniu na Wall Street stracił 44 proc. wartości, ale także AMC (56 proc.), BlackBerry (41 proc.) i Nokia (28 proc.).

Najważniejsze jednak, że sytuacją na giełdzie zainteresowali się politycy. "To niedopuszczalne. Musimy dowiedzieć się więcej na temat decyzji Robinhooda o zablokowaniu inwestorom detalicznym możliwości zakupu akcji, podczas gdy fundusze hedgingowe mogą nadal swobodnie handlować. Jako członek Komisji Usług Finansowych poprę przesłuchanie w tej sprawie" - napisała na Twitterze jedna z liderek Partii Demokratycznej, Alexandria Ocasio-Cortez. Poparł ją republikański senator Ted Cruz. "W pełni się zgadzam" - odpisał na Twitterze polityk.

Przesłuchanie odbędzie się, bo zaraz potem zapowiedział je senator Sherrod Brown z Partii Demokratycznej, nowy przewodniczący Senackiej Komisji Bankowej. Efektem politycznej burzy jest zapowiedź Robinhooda, że dziś umożliwi “ograniczony handel" akcjami spółki GameStop.

Jacek Brzeski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne