Reklama

Reklama

Francuska kuchnia oskarżona o rasizm. "Wybielanie żywności"

Nawyki żywieniowe Francuzów oraz innych narodowości wzorujących się na Francji są rasistowskie – to teza amerykańskiej uczonej Mathilde Cohen. W nagranym materiale wideo wykładowczyni University of Connecticut uznała, że normy kształtowane są przez "białą wyższą klasę średnią".

Biała zastawa stołowa jest rasistowska - stwierdziła Cohen podczas tzw. tygodnia doktoranckiego, organizowanego przez Instytut Sciences Po Paris w czerwcu br. "Francuski posiłek jest często przedstawiany jako narodowy rytuał, w którym wszyscy obywatele mogą uczestniczyć na równych zasadach" - tymczasem tak nie jest - podkreśla Cohen w nagraniu obejrzanym przez ponad pół miliona widzów.

"Nawyki żywieniowe są kształtowane przez standardy białej, wyższej klasy średniej" to jest "wybielanie żywności", co wzmacnia "dominację białej rasy" zdaniem badaczki. Swój tok rozumowania Cohen opiera na przykładzie szkolnych stołówek, konceptu wypracowanego w XIX w. w oparciu o "dyskurs rasistowski i eugeniczny" oraz "białe i chrześcijańskie standardy".

Cohen wskazuje również na zasady przyznawania francuskiego obywatelstwa w oparciu o "zasady białych", których częścią jest również słynna francuska kuchnia. - Prawo przyczynia się do marginalizacji mniejszości rasowych i etnicznych poprzez nadanie białej francuskiej kulturze żywnościowej statusu diety uprzywilejowanej i chronionej prawnie - deklaruje.

Reklama

Badaczka ubolewa, że ten "problem" wykracza daleko poza Francję, ponieważ, jak podkreśla, "kuchnia francuska jest w wielu krajach wzorem techniki kulinarnej i gastronomii".

Posiłek na liście Unesco

W 2010 roku Unesco zaklasyfikowało "francuski posiłek gastronomiczny" jako niematerialne dziedzictwo kulturowe ludzkości. Decyzję uzasadniono tym, że francuska gastronomia jest częścią "zwyczajowej praktyki społecznej mającej na celu celebrowanie najważniejszych momentów w życiu jednostek i grup".

Stanowisko Cohen wywołało protesty francuskich szefów kuchni, jak np. Thierry'ego Marxa, który określił konstatacje Cohen jako "złe, ponieważ wywołują kontrowersje tam, gdzie ich nie ma, tylko po to, by wywołać szum". - We Francji w stołówce firmowej lub szkolnej jemy, siedząc przy stole ze sztućcami i talerzami. W żadnym wypadku nie koliduje to z nawykami kulinarnymi w sferze prywatnej, gdzie zwyczaje mogą być inne. Ponadto praktyki i potrawy różnych kultur zainspirowały nas wszystkich w naszych menu - dodał Marx, cytowany przez dziennik "Le Figaro".

- Kuchnia jest tym, co umożliwia dialog między kulturami - uważa z kolei Guillaume Garot, absolwent Sciences Po i były minister ds. żywności. - Francuska gastronomia była w stanie wzbogacić się o wkład potraw i zwyczajów z innych miejsc - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje