Reklama

Reklama

Francja. Zamieszki w Lyonie. Trzeci dzień starć młodzieży z policją

Szef MSW Francji Gerald Darmanin wysłał dodatkowych dwustu policjantów i żandarmów do Lyonu, gdzie w sobotę już trzeci wieczór z rzędu trwały zamieszki. Młodzież podpala tam samochody i atakuje służby porządkowe.

W sobotę wieczorem zatrzymano 21 osób, a w piątek cztery.

Reklama

Młodzież podpaliła kilkanaście samochodów oraz kontenerów na śmieci w dzielnicach La Duchere oraz okolicznych miejscowościach: Rillieux-la-Pape, Bron oraz Parilly, gdzie zaatakowano policyjny radiowóz.

Związki zawodowe policjantów opublikowały w sieci filmy z zamieszek, na których widać grupę osób atakujących policyjny pojazd.

Zamieszki w mieście wybuchły w czwartek wieczorem w dzielnicy La Duchere w związku z poważnym wypadkiem 13-latka na skuterze, który miał miejsce dzień wcześniej w tej samej dzielnicy, a o udział w nim oskarżono funkcjonariuszy policji, którzy prowadzili pościg za nastolatkiem.

Jak podaje dziennik "Le Figaro", w la Duchere jeszcze przed czwartkiem wokół miejscowego liceum "królował klimat przemocy - wymuszania haraczu, nękania i bicia uczniów przez bandy".

"W obliczu niedopuszczalnej przemocy, jakiej doświadczył region Lyonu w ostatnich godzinach, zdecydowałem się wysłać trzecią mobilną jednostkę sił policyjnych. W sumie 200 policjantów i żandarmów przyjechało jako posiłki do Lyonu" - poinformował na Twitterze Dramanin.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama