Reklama

Reklama

Francja. Uczniowie i rodzice o zamordowanym nauczycielu: Nie obrażał Mahometa

"To okropna zbrodnia, barbarzyństwo", "Boimy się" - mówią uczniowie i rodzice podparyskiej szkoły średniej, gdzie w piątek (16 października) zabójca obciął nauczycielowi historii głowę. - Nauczyciel nie obrażał Mahometa - twierdzą uczniowie, uczestniczący w kursie na temat wolności wypowiedzi.

Uczniowie i nauczyciele przychodzą w sobotę do szkoły z kwiatami. Rodziny i rodzice, niektórzy z dziećmi na rękach, mówią o uczuciu oszołomienia i strachu w związku z zabójstwem nauczyciela.

Ludzie gromadzą się pod szkołą

Reklama

W podparyskiej miejscowości Conflans-Sainte-Honorine panuje atmosfera szoku i niezrozumienia. Ludzie wciąż gromadzą się na ulicach i pod szkołą, gdzie uczył zamordowany nauczyciel historii i geografii.

- Był bardzo spokojnym i wyważonym człowiekiem - wspominają pedagoga uczniowie i koledzy z pracy, cytowani przez dziennik "Le Figaro". Kilka dni temu nauczyciel pokazywał karykatury Mahometa w trakcie kursu o wolności wypowiedzi.

- Nigdy już tu nie przejdzie - ubolewa Mohand, 45-letni mieszkaniec, który jak zwykle wyszedł z psem na spacer w pobliżu szkoły. 15-letnia Virginie, która znała nauczyciela, mówi o "dobrych wspomnieniach" związanych z nauczycielem.

- Tu jest wieś, zwykle nic się nie dzieje - mówi francuskim mediom mieszkająca w pobliżu Nordine Chaouad. Jej 13-letni syn, chodzący do czwartej klasy, jest jak określa kobieta, przerażony i nie czuje się dobrze. Miał lekcje z zamordowanym nauczycielem, który, jak mówi, "opowiadał im o islamie, karykaturach i tym wszystkim". Kobieta dodaje: "Nigdy nie chciał okazywać braku szacunku, tak powiedział mi mój syn".

"Nauczyciel nie obrażał Mahometa"

Uczniowie gromadzący się pod szkołą powtarzają, że nauczyciel poprosił w zeszłym tygodniu muzułmańskie dzieci o opuszczenie klasy, aby nie poczuły się urażone pokazywaniem karykatur proroka. - Nauczyciel nie obrażał Mahometa - powtarzają uczniowie.

- Jestem zdezorientowany, nie mogę w to uwierzyć - mówi stacji BFM TV ojciec jednego z uczniów szkoły. - Czuję smutek i złość - dodaje.

W piątek po południu 18-letni uczeń liceum w Conflans-Sainte-Honorine, urodzony w Moskwie cudzoziemiec pochodzenia czeczeńskiego, brutalnie zamordował swojego nauczyciela historii. Ofiarę z obciętą głową znaleziono około 200 metrów od szkoły, w której pracował. Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie "zabójstwa w związku z działalnością terrorystyczną".

W trakcie policyjnej akcji sprawca morderstwa został zastrzelony, a w areszcie znalazło się dziewięć osób związanych z tą sprawą. Zatrzymani są m.in. rodzice zabójcy, którzy ostatnio, jak pisze agencja AFP, weszli w konflikt z zamordowanym nauczycielem.

Nauczyciel prowadził zajęcia na temat wolności słowa i pokazywał podczas nich karykatury Mahometa. Zabójstwo wstrząsnęło i zaszokowało całą Francję.

Z Paryża Katarzyna Stańko

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje