Reklama

Reklama

​Francja: Strajk ponad 100 tys. pracowników sektora publicznego

W wielu miastach Francji w czwartek strajkowali na ulicach pracownicy sektora publicznego. Ich akcja wymierzona jest w plany reformy statusu funkcjonariusza państwowego. Związkowcy podają, że w marszach wzięło udział 250 tys. osób.

Pracownicy sektora publicznego protestują przeciw ustawie o modernizacji form zatrudnienia w budżetówce, dopuszczającej m.in. elastyczne kontrakty. Pierwsze czytanie projektu odbędzie się w Zgromadzeniu Narodowym 13 maja.

Reklama

W Paryżu na ulice wyszło między 18 tys., a 30 tys. osób. Protestowali m.in. nauczyciele, pracownicy państwowych szpitali, służby ratownicze, pracownicy sektora finansów publicznych. Do marszu dołączyły "żółte kamizelki".

Sparaliżowane lotniska i ruch morski

Strajk kontrolerów lotów spowodował opóźnienia na paryskich lotniskach, które sięgały 50 minut. Jak informuje IAR, na lotnisku Paryż-Orly odwołano jedną trzecią lotów. 

Zakłócone były też lekcje w szkołach państwowych. Przed południem sparaliżowany został ruch morski na Kanale La Manche. Z portu w Calais nie odpłynął ani jeden prom do Anglii. 

Centrale związkowe ostrzegają

Agencja AFP przypomina, że podczas ostatniego takiego protestu zorganizowanego przez wszystkie centrale związkowe w maju 2018 r. na ulice wyszło - według MSW - 139 tys. osób, podczas gdy związkowcy podali, że w demonstracji udział wzięło "wiele setek tysięcy ludzi".

Centrale związkowe ostrzegły, że czwartkowy strajk to tylko "pierwszy etap" protestów. Rząd zapowiada, że nie wycofa projektu ustawy, którą chce przyjąć przed początkiem lata, aby mogła wejść w życie 1 stycznia 2020 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje