Reklama

Reklama

Francja: Macron nagrał wideo na TikToku. Jego koszulka wywołała zamieszanie

Prezydent Francji Emmanuel Macron postanowił bezpośrednio zachęcić młodych Francuzów do szczepień. Na TikToku rozprawiał się z mitami dotyczącymi pandemii koronawirusa i odpowiadał na pytania. Wbrew oczekiwaniom głowy państwa, więcej uwagi niż jego słowa przykuła założona przez niego koszulka. Zwolennicy teorii spiskowych starają się przypisać jej podprogowe znaczenie.

- Wielu z was ma pytania, boi się. Wielu z was czytało fałszywe informacje i plotki. Część z nich to kompletny nonsens - mówił Macron na jednym z nagrań opublikowanych w poniedziałek na TikToku.

Prezydent Francji prosił młodych użytkowników o zadawanie pytań, zachęcał do szczepień przeciwko COVID-19. - Jeżeli nie chcecie robić tego dla siebie, to zróbcie to dla swoich najbliższych - mówił, dodając, że szczepionki wcześniej pomagały w eliminacji najgroźniejszych chorób.

Z danych francuskiego ministerstwa zdrowia wynika, że z 9 mln osób w wieku od 18 do 24 lat, szczepionkę przyjęło 3,5 mln osób. W całym kraju w pełni zaszczepione zostało 32,4 mln osób - ok. 48 proc. populacji.

Reklama

Macron nagrywał odpowiedzi na pytania "w stylu selfie". Ubrany był w czarny t-shirt z logiem sowy stworzonym z kształtów geometrycznych - to właśnie ten element wzbudził największe zainteresowanie internautów. Część z oglądających była zainteresowana jej kupnem, inni natomiast zaczęli snuć teorie spiskowe.

Skorzystali sprzedawcy

Jedna z głównych tez, którą przywołuje "The Guardian", sugeruje, że logo nawiązuje do kalifornijskiego Bohemian Club. Stowarzyszenie założone w 1872 r. do dziś zrzesza wpływowych biznesmenów i polityków z USA, Europy i Azji. Dziennikarze zwracają jednak uwagę, że choć w godle klubu również widnieje sowa, to znacznie różni się od tej na koszulce prezydenta.

Inna teoria skupia się na dwuznaczności słowa "sowa" w języku francuskim. "Hibou" czyli sowa z charakterystycznymi "uszami" na głowie w starożytnym Rzymie była symbolem śmierci i czarnej magii. Z kolei sowa bez charakterystycznego pierza - "chouette" - była sługą greckiej bogini mądrości Ateny. Twórcy teorii spiskowych twierdzą, że osoby odpowiedzialne za dobór garderoby prezydenta chciały przekazać "sekretną wiadomość bardziej uważnym osobom".

Pałac Elizejski nie ustosunkował się do pytań i domysłów w sprawie loga. Jednak popularność nietypowego t-shirtu postanowiła wykorzystać strona Laligneshop, która w kilka godzin stworzyła replikę prezydenckiej koszulki. Za "T-shirt Macrona z TikToka" trzeba zapłacić prawie 20 euro.

- Koszulka prezydenta nie sprawi, że stanie się bardziej dostępny, młodszy lub bardziej przekonujący - tak całą sytuację skomentował dla Francinfo rzecznik nacjonalistycznego Zjednoczenia Narodowego Julien Odoul.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje