Reklama

Reklama

​Ewakuacja lotniska w Amsterdamie. "Pijany Polak powiedział, że jest terrorystą"

Za wtorkową ewakuację lotniska w Amsterdamie odpowiada pijany Polak - informuje TVN24, powołując się na holenderski portal internetowy metronieuws.nl.

Portal opisuje, że Polak miał podejść do jednego z policjantów i powiedzieć, że "jest terrorystą". Mężczyzna miał również mieć przy sobie dwa duże plecaki podróżne, co zaniepokoiło interweniującego policjanta.

Reklama

Na miejscu pojawił się oddział antyterrorystów, zamknięto część terminalu oraz pobliski hotel, a wejścia do portu zostały obstawione przez uzbrojonych policjantów. Po zatrzymaniu mężczyzny lotnisko przeszukiwano cztery godziny z użyciem policyjnych psów. W tym czasie policyjny robot sprawdzał bagaże zatrzymanego. Ładunków wybuchowych nie znaleziono. 

Portal metronieuws.nl dodał, że według śledczych "Polak nie ma stałego adresu" zamieszkania w Holandii. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy