Reklama

Reklama

Dziennikarze rosyjskiej telewizji bez wstępu do Kongresu USA

Dziennikarze finansowanego przez rosyjskie władze kanału RT zostali pozbawieni akredytacji w Kongresie USA. Ambasador Rosji w USA Anatolij Antonow określił w czwartek tę decyzję jako atak na wolność prasy i "kolejny nieprzyjazny krok strony amerykańskiej".

Doniesienia o odebraniu akredytacji potwierdziła na stronie internetowej telewizja RT.

Reklama

"Decyzję podjęto w odpowiedzi na zarejestrowanie firmy T&R Productions, obsługującej kanał RT, w charakterze zagranicznego agenta" - napisano w piśmie przekazanym władzom stacji. Dodano, że decyzja wchodzi w życie w trybie natychmiastowym. "Agenci lub przedstawiciele rządów innych krajów nie mają prawa do akredytacji" - podkreślono.

Komentując decyzję o pozbawieniu akredytacji, ambasador Rosji w USA oświadczył, że "jest to kolejny nieprzyjazny krok strony amerykańskiej i naruszenie podstawowych zasad wolności mediów w USA".

13 listopada stacja RT działająca w USA spełniła żądanie tamtejszego resortu sprawiedliwości i zarejestrowała się jako tzw. zagraniczny agent.

W sobotę prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę, zgodnie z którą media zagraniczne w tym kraju będą mogły być uznawane za "zagranicznych agentów". Tym samym prawo to, uchwalone 15 listopada przez niższą izbę rosyjskiego parlamentu - Dumę Państwową i zatwierdzone 22 listopada przez jego wyższą izbę - Radę Federacji, weszło w życie.

Przepisy zostały zaprezentowane jako odpowiedź na działania podjęte w USA wobec działającej tam stacji RT America.

Zgodnie z rosyjską ustawą, za "zagranicznych agentów" będzie można uznać media zagraniczne o różnej formie prawnej - "osoby prawne zarejestrowane na terytorium obcego państwa", jak i "struktury zagraniczne niemające formy osoby prawnej". Chodzi o podmioty "rozpowszechniające dla nieograniczonego kręgu osób materiały i wiadomość drukowane, audiowizualne i inne". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne