Reklama

Reklama

Dziennikarz ujawnia: Doradca Donalda Trumpa chciał usunąć go z Białego Domu

Czy Donald Trump cierpi na demencję? Tak uważa były doradca poprzedniego prezydenta Stanów Zjednoczonych Steve Bannon, który rozważał usunięcie Trumpa z Białego Domu na podstawie 25. poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Rewelacje na ten temat ujawnił dziennikarz i producent telewizyjny Ira Rosen.

Rosen, która opublikował wspomnienia z pracy w mediach zatytułowane "Ticking Clock: Behind the Scenes at 60 Minutes" ("Tykający zegar: Za kulisami '60 Minut'"), opowiedział o działaniach Bannona w rozmowie z serwisem Yahoo News.

Reklama

Jak przyznał, były doradca Trumpa "ma długi język, jest wielkim plotkarzem" i dzięki temu stanowił źródło wielu informacji z Białego Domu. Rosen ujawnił w książce, że Bannon był szczerze przekonany o chorobie Trumpa.

"Wierzył, że (Trump) ma objawy wczesnej demencji i istnieje realna szansa na usunięcie go ze stanowiska na podstawie 25. poprawki, kiedy to gabinet może zadecydować, że prezydent nie może sprawować władzy i zadań swojego urzędu" - napisał.

25. poprawka Konstytucji Stanów Zjednoczonych stanowi, że "ilekroć wiceprezydent i większość kierowników resortów lub innego ciała określonego przez Kongres w drodze ustawy złoży prezydentowi ad interim Senatu i przewodniczącemu Izby Reprezentantów pisemne oświadczenie, że prezydent nie może sprawować władzy i zadań swojego urzędu, wiceprezydent niezwłocznie przejmuje władzę i zadania tego urzędu jako pełniący obowiązki prezydenta". 

Rosen ujawnił również, że "Bannon był szaleńczo przekonany o tym, że może zostać prezydentem". Dziennikarz przyznał jednocześnie, że były doradca Trumpa "lubi skupiać uwagę na swojej osobie".

Przypomnijmy, że Bannon został szefem sztabu wyborczego Trumpa w 2016 roku. Po jego zwycięstwie w wyborach awansował na starszego doradcę i szefa strategów Białego Domu, a później został mianowany członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, stając się tym samym jedną z najbardziej wpływowych osób w otoczeniu Trumpa.

Kariera Bannona w Białym Domu skończyła się latem 2017 roku, kiedy to w wyniku nieporozumień z Trumpem został zdymisjonowany przez prezydenta.

W sierpniu 2020 roku Bannon został aresztowany pod zarzutem defraudacji miliona dolarów z funduszy zebranych w zorganizowanej przez niego zbiórce na rzecz budowy muru na granicy z Meksykiem. W styczniu 2021 roku, na dzień przed zakończeniem kadencji, Trump zdecydował się ułaskawić byłego współpracownika.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama