Reklama

Reklama

Dwóch żołnierzy misji stabilizacyjnej ONZ zginęło w DRK

Dwóch tanzańskich żołnierzy misji stabilizacyjnej ONZ w Demokratycznej Republice Konga (MONUSCO) zginęło w ataku we wschodniej części kraju; czterech kolejnych żołnierzy zaginęło, a 13 zostało rannych - poinformowała w nocy z wtorku na środę ONZ.

Z komunikatu ONZ wynika, że konwój MONUSCO wpadł w zasadzkę i został ostrzelany przez "elementy podejrzane o przynależność do ugrupowania Sojusz Sił Demokratycznych (ADF)".

Reklama

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun potępił zarówno ten atak, jak i inne ataki rebeliantów na ludność cywilną w tym rejonie Demokratycznej Republiki Konga.

Od 15 lat w Demokratycznej Republice Konga stacjonuje prawie 20 tys. żołnierzy ONZ. Zaczęto ich tam posyłać w 1999 r., by przerwać najkrwawszą wojnę współczesnej Afryki, która od połowy lat 90. pochłonęła ponad 5 mln ofiar. Z niewielkiej grupy obserwatorów misja ONZ rozrosła się w największą i najkosztowniejszą operację pokojową w dziejach tej organizacji, a mimo to w DRK wciąż nie udaje się zaprowadzić pokoju.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje