Reklama

Reklama

​Dwie polskie organizacje nagrodzone przez królową Elżbietę II

Polska Sobotnia Szkoła im. Tadeusza Kościuszki w Londynie i European's Welfare Association CIC w Walsall otrzymały w piątek przyznawane przez Elżbietę II najwyższe brytyjskie odznaczenie dla organizacji społecznych, Nagrodę Królowej za Służbę Społeczną (QAVS).

Nagroda QAVS, ustanowiona w 2002 r, czyli w 50. rocznicę koronacji monarchini, przyznawana jest za "wybitne zasługi grup wolontariuszy na rzecz ich społeczności". W piątek po raz pierwszy nagrodzone zostały organizacje reprezentujące blisko milionową społeczność Polaków w Wielkiej Brytanii.

Reklama

Polska Sobotnia Szkoła Przedmiotów Ojczystych im. Tadeusza Kościuszki w Londynie to najstarsza i największa polska szkoła sobotnia w Wielkiej Brytanii, założona w 1950 r. przez pokolenie Polaków, którzy trafili na Wyspy w trakcie i tuż po drugiej wojnie światowej. W 1950 r. z inicjatywy księdza prałata Adama Wróbla w dzielnicy Ealing na zachodzie Londynu powstała polska parafia, a następnie Szkoła Przedmiotów Ojczystych.

Rok później w szkole funkcjonowały dwie klasy, uczące zaledwie 30 uczniów w domu parafialnym. Obecnie polska placówka wynajmuje budynek od brytyjskiej szkoły im. św. Benedykta i ma pod swoją opieką ponad 600 uczniów, który edukacją kieruje ponad 40 nauczycieli.

"Na tę nagrodę pracowały naprawdę pokolenia. Mieliśmy tutaj wizytację osoby, która nominowała nas do nagrody i była pod wielkim wrażeniem liczby ludzi zaangażowanych i lat pracy. (...) To najwyższe odznaczenie, jakie może dostać w Wielkiej Brytanii instytucja, więc to prestiż, który jest niebagatelny" - tłumaczył Paweł Rutkowski, wiceprezes zarządu szkoły.

Jak podkreślił, "rodzice mają obowiązek w tej szkole odpracować swoje dyżury, a to powoduje, że są zaangażowani w jej prowadzenie. Oprócz tego jest koło rodzicielskie, (...) które organizuje imprezy, spotkania, zbiórki pieniędzy".

Grażyna Perkowska, również wiceprezes zarządu, zapewniła w rozmowie z PAP, że "praca wolontariacka w tej szkole działa jak narkotyk". "Przychodzi się na jeden dzień i nie można bez niej żyć. Wielu rodziców działa na tej zasadzie" - podkreśliła.

"Bardzo się cieszę, że praca przez 67 lat wszystkich pokoleń, które pracowały ciężko, charytatywnie, na rozwój tej szkoły, została zauważona i doceniona. Oprócz tego, że realizujemy program nauczania, rozwijamy bardzo naszą polską kulturę, pielęgnujemy nasze tradycje i organizujemy dla dzieci najróżniejsze rzeczy, żeby tę świadomość, tożsamość narodową bardzo rozbudzić" - podkreślała z kolei dyrektor szkoły, Marta Bniński.

O znaczeniu sobotniej szkoły w ich rozwoju zapewniali także uczniowie. Karolina Waguminiak przekonywała, że uczestnictwo w zajęciach jest dla niej bardzo ważne. "Urodziłam się w Polsce, przyjechałam tutaj, jak miałam trzy latka i chciałabym, żeby kawałek Polski zawsze pozostał we mnie" - tłumaczyła.

"Polska szkoła mi daje, że mogę czytać po polsku, pisać, rozumieć polską historię" - dodał z kolei jej urodzony w Londynie rówieśnik Eryk Matejko. "Dzieci też będę wysyłał do polskiej szkoły w przyszłości" - zapewnił.

Druga z nagrodzonych organizacji to ośrodek kulturalno-oświatowy European's Welfare Association CIC w Walsall w pobliżu Birmingham, który prowadzi m.in. Sobotnią Szkołę im. Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, w której uczy się 317 dzieci w wieku od trzech do 18 lat.

Oprócz szkoły EWA CIC prowadzi także m.in. grupy wsparcia, szkołę angielskiego dla dorosłych, klub koszykówki, zajęcia muzyczne i harcerstwo, a także współpracuje z policją, służbą zdrowia i urzędami miast w regionie West Midlands, reprezentując polską społeczność.

"Ta nagroda jest rezultatem nieprawdopodobnej pracy EWA CIC i naszych sprzymierzeńców, którzy budowali przez osiem lat istnienia szkoły jej zaplecze, rozwijali talenty i pasje oraz dzielili się swoim czasem na rzecz wsparcia dzieci i ich rodziców" - tłumaczyła w rozmowie z PAP Elżbieta Kardynał, założycielka i dyrektor EWA CIC.

Jak dodała, działalność organizacji "to nie tylko szkoła, bo dzięki utalentowanej grupie ludzi EWA CIC stała się dla wielu platformą do tworzenia biznesowych start-upów, miejscem spotkań z przyjaciółmi, poradnią specjalistyczną, a nawet drugim domem". "Nasze motto to: 'razem możemy otworzyć więcej drzwi'. Ta nagroda otwiera nam wiele drzwi na oścież" - podkreśliła Kardynał.

Na zaproszenie odpowiedzialnego za organizację dworu Lorda Szambelana przedstawiciele obu organizacji wzięli także udział w letnim przyjęciu w ogrodzie Pałacu Buckingham, w których uczestniczyła królowa Elżbieta II i pozostali członkowie rodziny królewskiej.

Z Londynu Jakub Krupa 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje