Reklama

Reklama

Dwie osoby zasztyletowane w centrum Jerozolimy

Dwie osoby zostały w sobotę zasztyletowane w rejonie Starego Miasta w Jerozolimie. Palestyński napastnik zranił ciężko kobietę i lżej dziecko - poinformowała policja. Napastnik zginął od kul policji. Do ataku przyznała się organizacja "Islamski Dżihad".

"Terrorysta zbliżył się do grupy Żydów, wyciągnął nóż i zaczął zadawać ciosy" - powiedział rzecznik policji Micky Rosenfeld.

Reklama

Według innych relacji, napastnik, którego policja zidentyfikowała jako 19-letniego Al Bireha z Ramalli na Zachodnim Brzegu, zabrał jednej z ofiar pistolet i otworzył ogień do policjantów i znajdujących się w pobliżu turystów. Zginął podczas strzelaniny.\

Kolejny atak na ludność cywilną

Był to już kolejny z całej serii ataków na izraelskich cywilów. W ostatnim okresie napięcie i liczba aktów przemocy we Wschodniej Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu znacznie wzrosły. Nie osiągnęły jeszcze intensywności z okresu ostatniego powstanie palestyńskiego, czyli "intifady", ale władze izraelskie obawiają się dalszej eskalacji.

W niedzielę premier Benjamin Netanjahu ma zwołać naradę z szefami sił bezpieczeństwa w celu oceny sytuacji a w poniedziałek ma się odbyć specjalne posiedzenie gabinetu poświęcone tej sprawie.

Palestyńczycy chcą we Wschodniej Jerozolimie, na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, czyli na terenach, które Izrael zajął w rezultacie wojny z 1967 r., założyć własne państwo. Izrael wyklucza taką możliwość, zgadzając się jedynie na ewentualne rozszerzenie autonomii. Rozmowy pokojowe załamały się w 2014 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy