Reklama

Reklama

Duchowni największych religii za prawem do obrzezania

Austriaccy chrześcijanie, muzułmanie i żydzi zgodnie wezwali rząd Austrii do potwierdzenia legalności obrzezania chłopców z pobudek religijnych. Zastrzeżenia do wykonywania zabiegów zgłosił gubernator kraju związkowego Vorarlberg Markus Wallner.

Sekretarz generalny konferencji episkopatu Austrii Peter Schipka, biskup ewangelicki Michael Buenker, prezes Gminy Izraelskiej Oskar Deutsch oraz prezes Islamskiej Wspólnoty Religijnej Faut Sanac wyrazili na wspólnej konferencji prasowej w Wiedniu zaniepokojenie dyskusją o zakazie obrzezania.

Reklama

Debata na ten temat jest "niegodna" Austrii, kraju z zapisaną w konstytucji wolnością praktyk religijnych - powiedział Sanac, cytowany przez agencję APA. Zdaniem Deutscha obrzezanie jest w Austrii "całkowicie legalne". Uczestnicy konferencji zaapelowali do "najwyższej instancji, czyli rządu", o potwierdzenie stanu prawnego.

Według Schipki zwolennicy zakazu demonstrują "w gruncie rzeczy wrogą wobec religii i praw człowieka postawę". Nie jest dobrze, gdy kwestie religijnego wychowania młodzieży rozstrzygane są przez sądy - dodał katolicki duchowny.

Gubernator Wallner wypowiedział się w ubiegły wtorek przeciwko obrzezaniu chłopców z pobudek religijnych i zalecił lekarzom zaprzestania zabiegów do czasu wyjaśnienia sytuacji prawnej w całej Austrii.

Niemiecki sąd w Kolonii uznał w czerwcu obrzezanie dziecka za podlegające karze uszkodzenie ciała. Orzeczenie wywołało burzliwą dyskusję w Niemczech. Wyrok oburzył żydów i muzułmanów, którzy uznali go za ograniczenie swobód religijnych. Rabini ostrzegli nawet, że zagrożona jest przyszłość życia żydowskiego w Niemczech. Wyrok został też skrytykowany przez Kościół katolicki w Niemczech.

Zdaniem Wallnera orzeczenie niemieckiego sądu "wyznacza kierunek działań" dla Austrii w tej dziedzinie.

W Austrii całkowitego zakazu obrzezania dzieci domagają się parlamentarzyści nacjonalistyczno-populistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPOe). Natomiast socjaldemokraci krytykują decyzję Wallnera jako "czysty populizm", sugerując, by odwołał swoje zalecenia dla lekarzy. Wallner jest członkiem współrządzącej na szczeblu całego kraju chadeckiej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP).

Austriackie ministerstwo sprawiedliwości stoi na stanowisku, że istniejące przepisy dopuszczają obrzezanie chłopców i uważa za zbyteczną zmianę prawa w tym zakresie.

Austriackie społeczeństwo jest w tej kwestii, podobnie jak niemieckie, bardzo podzielone. Z przeprowadzonego ostatnio na zlecenie tygodnika "Profil" sondażu wynika, że 46 proc. Austriaków domaga się zakazu obrzezania dzieci, a 40 proc. akceptuje ten zabieg.

Dowiedz się więcej na temat: obrzezanie | duchowni | Austria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy