Reklama

Reklama

Dramatyczna sytuacja na granicy grecko-macedońskiej

Setki imigrantów w ulewnym deszczu i błocie czekają na przekroczenie granicy z Macedonią od strony Grecji. Przejścia pilnują wzmocnione odziały policji macedońskiej. Do tej pory, ze względu na złe warunki pogodowe, władze Macedonii wydały ponad 800 pozwoleń na 3-dniowy pobyt na terenie państwa.

Imigranci rozkładają nad głowami ubrania, płótna, prowizorycznie zrobione parasolki. Kobiety z dziećmi błagają policjantów, żeby je przepuścili. Młodzi mężczyźni bocznymi drogami próbują ominąć kolczasty drut i kordon policji ustawiony wzdłuż granicy. W związku z masowym napływem imigrantów od strony Grecji macedońskie władze ogłosiły stan wyjątkowy. Większość imigrantów pochodzi z Syrii, Pakistanu, Afganistanu i Iraku.

Reklama

Do Grecji przybyli drogą morską od strony Turcji. Chcą przedostać się przez Serbię do centralnej i północnej Europy. Wczoraj po południu Macedonia na pół godziny otworzyła granicę wpuszczając około 300 osób, głównie kobiety i dzieci.

Według szacunków, granicę przekroczyło do tej pory prawie tysiąc osób. Macedońska policja podaje, że na pograniczu czeka około czterech tysięcy imigrantów. Ich liczba z każdą chwilą wzrasta, oczekiwane są także kolejne autobusy z imigrantami jadące z Salonik.

Na pograniczu są przedstawiciele ONZ do spraw migracji i organizacji pozarządowych. Panuje względny spokój, wzmocniono oddziały policyjne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy