Reklama

Reklama

Donald Trump w Polsce. Komentarze zagranicznych mediów

Zagraniczne media informują w piątek o ciepłym przyjęciu prezydenta USA w Polsce. Amerykańska prasa pisze przede wszystkim o przedstawieniu przez Trumpa swojej filozofii rządzenia. W ocenie europejskich komentatorów, ważne słowa prezydenta dotyczyły kwestii Rosji, Korei Północnej i konfliktu prezydenta ze stacją CNN. Media podkreślają również, że wizyta umocniła polsko-amerykańskie stosunki.

"Wall Street Journal": Trump w obronie tradycji Zachodu

"Wall Street Journal" zauważa, że Biały Dom zapowiadał przemówienie do Polaków, tymczasem Donald Trump mówił do całego świata. Gazeta ocenia, że amerykański prezydent wreszcie przedstawił istotę swojej filozofii rządzenia, która sprowadza się do afirmatywnej obrony tradycji Zachodu.

Reklama

"Pan Trump przedstawił swoje argumenty, powołując się na miejsce Polski w historii świata zachodniego - zarówno jako źródło kulturowe (Chopin, Kopernik), jak i miejsce fizycznej i duchowej walki, przede wszystkim podczas II wojny światowej" - pisze "Wall Street Journal", przekonując, że wystąpienie Donalda Trumpa było czymś więcej niż zwykłym przemówieniem, zawierało bowiem zbiór idei i wartości jego politycznego ruchu.

Według amerykańskiej gazety, Donald Trump jest przekonany, że zachodnia cywilizacja stoi przed równie wielkim zagrożeniem dla swego istnienia, jakie nazistowskie Niemcy i komunizm stanowiły dla Polski. "Pan Trump opowiedział się jednoznacznie przeciwko mglistemu globalizmowi i mętnej wielokulturowości, reprezentowanym przez takie osoby jak Barack Obama i inni przywódcy Zachodu" - stwierdza "Wall Street Journal". I wyraża nadzieję, że było to przemówienie definiujące prezydenturę Donalda Trumpa i jego samego.

Telewizja ABC sugeruje, że przemówienie Trumpa należy odczytywać "między wierszami" i dodaje, że po raz kolejny prezydent robi wszystko "po swojemu" i zamiast złożyć wizytę najpierw w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji, wybrał bardziej kontrowersyjnego sojusznika, jakim jest Polska.

Warszawa jest wiernym sojusznikiem wojskowym Waszyngtonu i spełnia ważny dla prezydenta USA warunek, przeznaczając ponad 2 proc. PKB na obronność - zaznacza ABC. Zauważa jednak, że Polska ma też prawicowy, populistyczny rząd, oskarżany o ograniczanie wolności prasy oraz kwestionowanie władzy sądowniczej.

Telewizja CBS ocenia, że najważniejszym przesłaniem wizyty Trumpa w Polsce jest wezwanie do jedności w obronie zachodniej cywilizacji oraz niespotykany nacisk na Rosję, by przestała wspierać wrogie reżimy. Słowa te uznano za najbardziej stanowczą dotychczas wypowiedź Trumpa wobec Kremla.

Margaret Brennan z CBS News oceniła, że słowa prezydenta USA zostaną zauważone przez prezydenta Rosji Władimira Putina, który - jak dodała - od pewnego czasu rozważa partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi w walce z ekstremizmem np. w Syrii. Brennan dodaje, że co prawda nazwisko Putina nie padło w przemówieniu Trumpa, jednak - w jej opinii - wystąpienie prezydenta USA miało raczej za cel przygotować grunt pod piątkowe rozmowy obu przywódców na szczycie G20 w Hamburgu.

CBS zauważyła także bardzo pozytywne przyjęcie Trumpa przez Polaków na placu Krasińskich, którzy wielokrotnie skandowali w trakcie przemówienia jego imię i nazwisko oraz nazwę jego kraju. Stacja zaznacza, że prezydent USA przedstawił Polskę jako wzór i symbol nadziei na to, że zachodnia cywilizacja przetrwa i będzie triumfować.

Brytyjskie media zauważają incydent z Lechem Wałęsą

Twardszy język wobec Rosji, a także ostrzeżenie, że przyszłość Zachodu stoi pod znakiem zapytania - te aspekty wczorajszego wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie, brytyjskie media podkreślają najczęściej.

"Trump przekonywał, że opór Polaków w przeszłości, dziś powinien być przykładem dla państw Zachodu zmagających się z zagrożeniem islamizmu" - podkreślał wysłannik BBC, który telewizyjną relację rozpoczął od przypomnienia losów Powstania Warszawskiego. Stacja określiła przemówienie w Polsce mianem "doniosłego". Uwadze analityków nie uszła deklaracja przywiązania do artykułu 5. NATO mówiącego o wzajemnej pomocy sojuszników w sytuacji, gdy jeden z nich zostanie zaatakowany. Wcześniej prezydent Trump wypowiadał się o Sojuszu w chłodnym tonie. 

Media na Wyspach podkreślają także twardszy niż dotąd ton wobec Moskwy. Zdaniem "Financial Times", relacje USA - Rosja są dziś gorsze niż za czasów Baracka Obamy.

"Trump daje Rosji kuksańca" - zatytułowała swoją relację telewizja Sky News. "Trump wreszcie zwraca się przeciwko Moskwie"- dodaje "Daily Mail". Internetowe wydanie tego dziennika podkreśla, że prezydenta witały w Warszawie tysiące pełnych entuzjazmu ludzi. "To było powitanie godne bohatera" - dodaje "Times", ale - podobnie jak szereg innych mediów - zauważa że część wiwatujących rządzący przywieźli na plac Krasińskiego specjalnymi autobusami. Wiele mediów zwraca uwagę, że nazwisko Lecha Wałęsy wywołało gwizdy części zebranych. "Times" uważa, że "Polska została wybrana jako rozgrzewka przed szczytem G20, bo jej nacjonalistyczny rząd mocno oddany jest konserwatywnej chrześcijańskiej kulturze, którą Trump wychwalał jako duszę Europy".

Polski rząd "podziela wrogość pana Trumpa do imigracji, a także silne poczucie suwerenności" - czytamy z kolei w artykule w serwisie internetowym BBC. W komentarzu redakcyjnym "Guardian" ocenia: "jego (prezydenta USA - red.) poparcie dla nacjonalistycznego, populistycznego, skonfliktowanego z Unią gabinetu mówi wiele o tym, jak Trump postrzega Zachód".

Francuska prasa: Dobre zagranie dyplomatyczne Warszawy

Francuska prasa, komentując w piątek wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie, ocenia, że była ona "dobrym zagraniem dyplomatycznym" ze strony Polski, która - jak pisze dziennik "Les Echos" - "marzy o odgrywaniu większej roli politycznej w Europie".

"W Warszawie prezydent USA wygłasza najbardziej jak dotąd europejskie przemówienie"; "Klauzula o wzajemnej obronie NATO: amerykańska uprzejmość dla Polski"; "W Warszawie Donald Trump popiera polski rząd przeciw UE" - oto kilka tytułów, jakimi francuskie gazety opatrzyły sprawozdania z wizyty prezydenta USA w Warszawie.

Dziennik "Le Monde" jako jedyny zauważył, że amerykański przywódca uczestniczył w szczycie Trójmorza. Na łamach tej gazety już po raz drugi w ciągu dwóch dni pojawia się stwierdzenie, że "Bruksela sceptycznie patrzy na dyplomatyczną inicjatywę Trójmorza, widząc w niej próbę stworzenia "klubu" będącego przeciwwagą dla inicjatyw strefy euro i duetu francusko-niemieckiego".

Warszawski korespondent gazety określa przemówienie Trumpa jako "udzielenie błogosławieństwa przez największe światowe mocarstwo rozwijaniu "demokracji nieliberalnej" przez PiS Jarosława Kaczyńskiego".

W artykule na łamach tego uznawanego za centrolewicowy dziennika władze polskie kilka razy określono jako "ultrakonserwatywne". Natomiast w prawicowym "Le Figaro" oskarża się zarówno USA, jak i Polskę o to, że "podzielają nieukrywany nacjonalizm, niepowstrzymaną pogardę dla prasy i niezależności sądów (...)".

"Le Monde" podkreśla "zdecydowane przesłanie do Kremla", jakie Trump zawarł w swoim przemówieniu. Pisze również o jego deklaracji poparcia dla artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, dotyczącego kolektywnej obrony państw sojuszniczych, oraz o dostawach amerykańskiego gazu skroplonego do Polski i być może do innych krajów regionu.

Jean-Jacques Mevel z "Le Figaro" pisze, że plac Krasińskich z Pomnikiem Powstania Warszawskiego był doskonałym miejscem do tego, by "zatrzeć nieszczęsny epizod" kwestionowania wartości NATO. Tymczasem "automatyzm 'amerykańskiego parasola' wydaje się wciąż zależeć od finansowego wkładu każdego z sojuszników" - zastrzega. 

Ukraińskie wątki w przemówieniu prezydenta USA

Media nad Dnieprem relacjonując wizytę Donalda Trumpa w Warszawie zauważyły wątki dotyczące Ukrainy. Przytaczano wypowiedź amerykańskiego prezydenta dotyczącą Rosji. Wspominano też nieobecność ukraińskiego prezydenta na warszawskim spotkaniu przywódców Trójmorza. "Zachęcamy Rosję, aby wstrzymała swoją działalność na rzecz destabilizacji Ukrainy i innych krajów" - te słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych wypowiedziane w Warszawie ukraińskie media przytaczały najczęściej.

Uwadze prasy nie uszła też rozmowa polskiego prezydenta z prezydentem USA, w której mówiono o bezpieczeństwie w regionie. Gazeta "Wiesti" w artykule pt. "Trump i Duda omówili sytuację na Ukrainie" cytuje informację kancelarii Andrzeja Dudy o tym, że obaj prezydenci mówili o Ukrainie, ale też planowanych na wrzesień manewrach Zapad 2017, które mają się odbyć na Białorusi z udziałem rosyjskiego wojska.

Z kolei dziennik "Siewodnia" przypominając o rozczarowaniu, którym było niezaproszenie prezydenta Petra Poroszenki na szczyt Trójmorza z udziałem Donalda Trumpa, podkreśla, że obecność na szczycie amerykańskiego prezydenta dodała znaczenia inicjatywie. Jak czytamy, przysporzyło to też nerwów w Berlinie, którego stosunki z Waszyngtonem nie układają się ostatnio najlepiej.

Grecja: Zbliżenie Polski i USA

Polska to jedyny kraj, który prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedził w drodze na szczyt G20 w Hamburgu - podkreślają greckie media. Szeroko komentują ciepłe przyjęcie Donalda Trumpa w Warszawie i zbliżenie obu państw. Dużo uwagi poświęcają przemówieniu Donalda Trumpa na pl. Krasińskich w Warszawie. Zaznaczają, że zanim prezydent Stanów Zjednoczonych zaczął swoją mowę na temat bezpieczeństwa, złożył wieniec przy pomniku Powstania Warszawskiego. Podkreślają też, że Polacy zgotowali mu gorące powitanie a prezydent Andrzej Duda przyjął go z wszelkimi honorami i że oba państwa łączy to samo spojrzenie na kwestie kryzysu migracyjnego.

Media w Grecji cytują słowa amerykańskiego przywódcy o "destabilizujących działaniach" Moskwy i jego poparciu dla NATO. Zaznaczają, że Donald Trump przedstawił Polskę jako kraj, który gotów jest bronić zachodnich wolności i ostrzegł przed zagrożeniem "terroryzmem i ekstremizmem". W mediach w Grecji nie zabrakło też informacji o spotkaniu Donalda Trumpa z liderami 12 krajów Europy Środkowo-Wschodniej z obszaru między Bałtykiem, Adriatykiem a Morzem Czarnym.

Szwecja: Przemówienie Trumpa na zasadzie "kija i marchewki"

Wizyta prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie nie odbiła się szerokim echem w Szwecji. Tamtejsze media skupiły się przede wszystkim na relacjonowaniu wypowiedzi amerykańskiego prezydenta, dotyczących Korei Północnej oraz na jego konflikcie z telewizją CNN. Oprócz tego publiczna telewizja i radio, swój medialny przekaz ograniczyły do podkreślenia zadowolenia amerykańskiego prezydenta, z wpłat środków finansowych od państw członkowskich NATO do wspólnej kasy sojuszu. 

Zwróciły uwagę, że wśród tych krajów Donald Trump stawiał za wzór Polskę. Przemówienie prezydenta USA, analizował natomiast dziennik "Svenska Dagbladet", który zaznaczył, że trzeba je traktować w kategoriach "kija i marchewki". Według gazety, Donald Trump w przemówieniu wygłoszonym na placu Krasińskich, chciał podkreślić, że zobowiązania Stanów Zjednoczonych wynikające z zapisu o wspólnej obronie każdego z państw NATO mogą mieć zastosowanie jedynie dla tych krajów, których rządy będą przeznaczać na zbrojenia co najmniej 2 procent swojego PKB.

Szwedzka agencja informacyjna TT wspomina o deklaracji Donalda Trumpa dotyczącej gwarancji Stanów Zjednoczonych do zapewnienia w przyszłości Polsce i jej sąsiadom dostaw gazu.

Belgia: Trump wybrał trzecią drogę

"Prezydent USA krytykuje w Polsce Rosję i pokazuje Niemcom, że są inni ważni partnerzy w Europie" - to tytuł artykułu w "De Standaard", największej, niderlandzkojęzycznej gazecie w Belgii. "Trump wybrał trzecią drogę, między Putinem a Merkel" - napisał komentator "De Standaard" Corry Hancke. Przypomniał krytykę Rosji za działania na Ukrainie i obietnicę dostaw gazu, których Ameryka nie użyje, by wywierać naciski. 

Komentator "De Standaard" podkreślił, że Donald Trump zerwał z utartym schematem, że to dominujące Niemcy są pośrednikiem między USA a Europą. "Wysłał też sygnał, że konserwatywny polski rząd zapewnia lepszą ochronę niż Unia Europejska i Angela Merkel. A wizyta na szczycie Trójmorza jest jasnym sygnałem, że są inni ważni partnerzy w Europie - czytamy w "De Standaard". 

Gazeta "Le Soir" zamieszcza komentarz redakcyjny na pierwszej stronie dotyczący wizyty w Polsce amerykańskiego prezydenta. Jego autor Jurek Kuczkiewicz zastanawia się który Donald Trump jest bardziej wiarygodny. "Prezydent-myśliciel mówiący o zagrożeniu zachodniej cywilizacji, którą powinien inspirować polski heroizm, czy też prezydent-przedsiębiorca, który przyjechał, by sprzedać gaz i broń?" - napisał komentator "Le Soir". 

Dodał, że po tej wizycie będą zapamiętane dwie rzeczy. Pełne wsparcie dla artykułu 5. w NATO mówiącego o solidarnej obronie, oraz pojednawczy ton, bo ku zadowoleniu europejskich liderów, nie było żadnych komentarzy zaogniających podziały w Unii. "Biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno Donald Trump chwalił Brexit, a NATO nazywał przestarzałym, to jest to duży postęp" - czytamy w "Le Soir".

Dowiedz się więcej na temat: zagraniczna prasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje