Reklama

Reklama

Dlaczego USA, Francja i W. Brytania nie rozmawiają o zakazie broni atomowej?

USA, Wielka Brytania i Francja są wśród blisko 40 krajów, które nie będą uczestniczyły w rozpoczętych w poniedziałek rozmowach na forum ONZ w sprawie traktatu o zakazie broni atomowej - oświadczyła amerykańska ambasador przy tej organizacji, Nikki Haley.

"Niczego nie chciałabym bardziej dla własnej rodziny niż świata bez broni nuklearnej. Ale bądźmy realistyczni. Czy ktokolwiek wierzy, że Korea Północna zgodziłaby się na przystąpienie do takiego traktatu?" - powiedziała Haley dziennikarzom w Nowym Jorku.

"W dzisiejszych czasach nie możemy mówić, że jesteśmy w stanie chronić nasze narody, jednocześnie pozwalając tym złym na posiadanie broni atomowej, a tym dobrym z nas, którzy dążą do zachowania pokoju i bezpieczeństwa, na nieposiadanie ich" - dodała.

Reklama

Haley zaznaczyła, że państwa wstrzymujące się od udziału w negocjacjach pozostają zaangażowane na rzecz układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, który obowiązuje od 1970 roku.

W grudniu 2016 roku Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję - przy 113 głosach za, 35 przeciwko i 13 wstrzymujących się - postulującej podjęcie "negocjacji w sprawie prawnie wiążącego instrumentu zakazującego broni atomowej" w celu "całkowitej eliminacji tej broni".

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa obecnie, czy potwierdzi swoje zaangażowanie na rzecz świata bez broni jądrowej - poinformował w ubiegłym tygodniu prezydencki doradca. Chodzi o postulat popierany przez dotychczasowych prezydentów, zarówno Demokratycznych, jak i Republikańskich.

Ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ Matthew Rycroft powiedział, że jego kraj nie weźmie udziału w rozmowach o zakazie broni atomowej. "Nie uważamy, by te negocjacje doprowadziły do skutecznego postępu w sprawie światowego rozbrojenia jądrowego" - tłumaczył.

Z kolei francuski wiceambasador przy ONZ Alexis Lamek ocenił, że obecna sytuacja na świecie nie sprzyja powstaniu traktatu zakazującego broni jądrowej. "W obecnej niestabilnej sytuacji, zwłaszcza gdy pod uwagę weźmie się upowszechnianie się broni masowego rażenia i sposobów jej dostarczania, nasze kraje nadal będą polegać na nuklearnym odstraszaniu, by zapewniać bezpieczeństwo i stabilność" - powiedział dyplomata.

Beatrice Fihn, szefowa Międzynarodowej Kampanii na Rzecz Likwidacji Broni Jądrowej, w wydanym oświadczeniu oceniła jako "rozczarowujące, że niektóre kraje zasłużone dla praw człowieka stają ramię w ramię z reżimem (Korei Północnej - PAP), który grozi nowym wyścigiem zbrojeń".

Spośród pięciu mocarstw atomowych cztery - USA, Wielka Brytania, Francja i Rosja - stanowczo sprzeciwiają się traktatowi w sprawie zakazu broni atomowej. Chiny rozważały udział w rozmowach w ONZ, ale ostatecznie postanowiły w nich nie uczestniczyć.

Pierwsza runda negocjacji potrwa do piątku, druga odbędzie się na przełomie czerwca i lipca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje