Reklama

Reklama

"Der Spiegel" publikuje rady dla Niemców przyjeżdżających do Polski

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" publikuje rady dla niemieckich turystów przyjeżdżających na mistrzostwa do Polski i Ukrainy. Na stronie internetowej tygodnika czytamy między innymi, że Polacy i Ukraińcy są znani ze swojej gościnności, jednak kibice odwiedzający kraje organizujące czerwcowe mistrzostwa muszą przestrzegać kilku reguł.

"Der Spiegel" podkreśla, że to stereotyp, iż obywatele wschodniej Europy piją spore ilości wódki. Jak czytamy, Polacy spożywają mniej więcej tyle alkoholu rocznie, co Niemcy.

Reklama

Ukraińcy są pod tym względem w tyle. Jednak według tygodnika, jeśli kibice zostaną poczęstowani wysokoprocentowym napojem, nie wypada odmawiać. Chyba, że wytłumaczymy się problemami zdrowotnymi - wyjaśnia autor.

Gazeta pisze też o popularnych w naszej części Europy toastach - polskim "Na zdrowie" oraz ukraińskim "Budmo", których nie wolno jednak - w odróżnieniu od Niemiec - wznosić w miejscach publicznych.

"Der Spiegel" uspokaja, że podczas Euro żaden niemiecki kibic nie będzie głodny. Nasze kraje są bowiem znane z dobrej i sycącej kuchni. Nie można zapomnieć o komplementowaniu kucharza - czytamy.

Gazeta zwraca też uwagę, że dla Niemców mylące może być oznaczenie toalet w Polsce i wyjaśnia, że trójkąt to szalety męskie, a kółko damskie.

Autor zaleca też rozmowy na tematy neutralne i unikanie dyskusji o polityce czy historii oraz przypomina, że w Polsce pamięć o tragedii drugiej wojny światowej jest nadal żywa. Niemieckim kibicom odradza się też krytykowania Jana Pawła II. Ukrainy nie można natomiast w żaden sposób - czytamy na stronie - pomylić z sąsiednią Rosją.

Według tygodnika, polscy mężczyźni słyną z uprzejmości - otwierają kobietom drzwi i przepuszczają je przy wejściu. Niemieccy kibice powinni zwracać na to uwagę.

Dowiedz się więcej na temat: kibice | Euro 2012 | Der Spiegel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne