Reklama

Reklama

Czy testy na zwierzętach zostaną zakazane?

Komisja Europejska odpowiedziała w środę na inicjatywę obywatelską "Stop wiwisekcji", wzywającą do zakazu eksperymentów na zwierzętach. KE uważa, że testy na zwierzętach należy stopniowo eliminować, a nagły i całkowity zakaz byłby szkodliwy.

- Inicjatywa obywatelska 'Stop wiwisekcji' trafiła na czas intensywnych zmian. Dzięki ostatnim wielkim postępom technologii Europa właśnie ogranicza badania na zwierzętach. Jednak całkowity zakaz badań na zwierzętach w UE byłby przedwczesny i wiązałby się z ryzykiem przeniesienia badań biomedycznych poza granice Europy - oświadczył wiceprzewodniczący KE ds. wzrostu i miejsc pracy Jyrki Katainen.

Z kolei komisarz ds. środowiska Karmenu Vella podkreślił, że KE proponuje konkretne działania, aby rozpowszechnić metody alternatywne do badań na zwierzętach. Ostatecznym celem unijnej dyrektywy z 2010 r. w sprawie ochrony zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych jest właśnie stopniowe odejście od przeprowadzania testów na zwierzętach, tymczasem autorzy europejskiej inicjatywy obywatelskiej "Stop wiwisekcji" domagają się uchylenia tej dyrektywy.

Reklama

- Komisja uważa, że dyrektywa zawiera odpowiednie przepisy umożliwiające osiągnięcie głównych celów inicjatywy, dlatego nie proponuje uchylenia tych przepisów. Dyrektywa jest potrzebna, aby zapewnić wysoki poziom ochrony zwierząt wykorzystywanych w badaniach. Gdy od wejścia dyrektywy w życie upłynie wystarczająco długi czas, aby ocenić jej skuteczność, Komisja podda jej przepisy przeglądowi - poinformowała KE w swojej odpowiedzi.

Zapowiedziano już, że w 2016 r. odbędzie się konferencja z udziałem naukowców i zainteresowanych stron, by przy tej okazji przedstawić sprawozdanie z postępów z wdrażania podjętych działań. Zdaniem KE także lepsza wymiana informacji i współpraca między krajami UE i instytutami naukowymi może pomóc w ograniczeniu eksperymentów na zwierzętach.

Jak wyjaśnia Komisja, w ciągu minionej dekady postęp techniczny zrewolucjonizował technologię badań biomedycznych. - Najważniejsze punkty zwrotne obejmują opracowanie alternatywnych testów na bazie hodowli komórek i tkanek, a także metod obliczeniowych, które ograniczają potrzebę badania zwierząt. Jednak wiele jest złożonych procesów fizjologicznych i toksykologicznych, które nie są jeszcze odpowiednio modelowane ani symulowane na podstawie rozwiązań alternatywnych, dlatego niektóre badania na zwierzętach są nadal niezbędne dla postępu badań oraz dla ochrony zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska - wskazano.

Poparcie ponad miliona osób

Przepisy UE dotyczące produktów leczniczych i chemicznych, a także bezpieczeństwa żywności wymagają testowania produktów przed ich wprowadzaniem do obrotu w celu udowodnienia, że są one bezpieczne dla ludzi, zwierząt i środowiska.

"Stop wiwisekcji" to trzecia europejska inicjatywa obywatelska, która uzyskała poparcie ponad miliona osób, co zobowiązuje KE do udzielenia odpowiedzi. Akcję poparło 1,17 mln obywateli Unii. Wcześniej wymagany próg poparcia uzyskały inicjatywy "Jeden z nas", której celem było zaprzestanie dotowania przez UE organizacji proaborcyjnych oraz badań nad komórkami macierzystymi z ludzkich embrionów, oraz "Right2Water - Woda jest prawem człowieka", która ma na celu wdrożenie w UE przepisów zapewniających wszystkim obywatelom dostęp do wody i kanalizacji.

Od 1 kwietnia 2012 r. obywatele UE mogą zgłaszać Komisji Europejskiej swoje inicjatywy obywatelskie. Jeśli w ciągu 12 miesięcy zyskają one poparcie co najmniej miliona osób z siedmiu krajów UE, mogą zaowocować nowymi unijnymi decyzjami, strategiami lub przepisami.

Wniosek w sprawie inicjatywy musi być złożony przez komitet obywatelski składający się przynajmniej z siedmiu obywateli z siedmiu państw członkowskich. Po zarejestrowaniu inicjatywy komitet ma rok na zebranie niezbędnego miliona głosów poparcia (co najmniej z siedmiu krajów UE).

Liczbę głosów poparcia muszą poświadczyć krajowe urzędy, a Komisja Europejska następnie analizuje inicjatywę i decyduje, co z nią zrobić dalej: sporządzić wniosek ustawodawczy, przeprowadzić dodatkowe badanie czy też nie podejmować żadnych działań.

Z Brukseli Anna Widzyk 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne