Reklama

Reklama

​Czechy: Roman Prymula nowym ministrem zdrowia

Prezydent Milosz Zeman powołał w poniedziałek (21 września) epidemiologa Romana Prymulę na ministra zdrowia. Zastąpił on Adama Vojtiecha, który podał się do dymisji.

Nominację Prymula otrzymał po krótkiej rozmowie z prezydentem na Zamku w Lanach, który jest letnią rezydencją głowy państwa. W Lanach zabrakło Vojtiecha i Babisza.

Reklama

Prezydent powiedział, że nie wyobraża sobie innej osoby zdolnej do kierowania resortem w tak trudnej sytuacji. Na wcześniejszej konferencji prasowej premier Babisz oświadczył, że Prymula powinien przejąć nadzór nad wykonywaniem zaleceń związanych z koronawirusem.

Kim jest Roman Prymula?

Epidemiolog, były szef szpitala w Hradcu Kralowe Prymula jest jedną z najbardziej znanych i wyrazistych twarzy walki z koronawirusem w Czechach. Był wiceministrem zdrowia. Zabiegał wtedy o wprowadzenie obowiązku noszenia maseczek zawsze i wszędzie. W marcu przez dwa tygodnie kierował Centralnym Sztabem Kryzysowym. W tym czasie m.in. powiedział, że Czesi muszą się liczyć z zamknięciem granic nawet na dwa lata i powinni sobie zaplanować urlopy w kraju. Za te wypowiedzi spotkała go publiczna reprymenda od premiera.

Już po odejściu z resortu i objęciu specjalnie utworzonej dla niego funkcji pełnomocnika rządu do spraw innowacji i medycznych badań naukowych, co nastąpiło w maju, Prymula ostrzegł, że druga fala pandemii nadejdzie. Kilka dni temu ocenił zaś, że dziennie może przebywać od 6 do 8 tys. zakażonych.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia rządu reaktywowano Centralny Sztab Kryzysowy. Zdaniem Babisza sztab powinien być platformą współpracy między państwem a regionalnymi samorządami. - Nie jest powołany, aby kierować ministerstwem zdrowia - powiedział premier. Szefem sztabu został wicepremier, minister spraw wewnętrznych Jan Hamaczek.

Koronawirus w Czechach

Po sześciu dniach wzrostu liczby zakażonych Sars-CoV-2, w niedzielę w Czechach zanotowano mniej niż 1000 przypadków - 985. To mniej więcej połowa przyrostu z soboty. Agencja CTK podkreśliła, że w weekendy laboratoria zazwyczaj przeprowadzają mniej testów i przypomniała, że przed tygodniem w niedzielę zanotowano mniej zachorowań, a w czwartek ich liczba wzrosła do rekordowych 3 129 przypadków.

W Czechach aktualnie zakażonych jest 24 032 osoby. Większość nie ma wyraźnych objawów infekcji. W szpitalach leczonych jest 503 chorych, stan 87 określany jest jako poważny. Od wybuchu epidemii w marcu br. zanotowano 503 zgony.

Według najnowszych danych resortu wzrasta liczba zainfekowanych wśród personelu medycznego. Przed miesiącem pozytywne wyniki testów miało czworo lekarzy. Aktualnie - 259. Wśród pozostałego personelu medycznego przed miesiącem zakażone były trzy osoby. W poniedziałek poinformowano o 433 przypadkach.

Najtrudniejsza sytuacja pozostaje w Pradze, która na mapie zagrożenia epidemicznego ma najwyższy czwarty stopień, który wyraża kolor czerwony. W ciągu ostatnich siedmiu dni w stolicy zanotowano 217 przypadków zakażenia na 100 tys. mieszkańców.

Kolejne obostrzenia

W związku z niepokojącym trendem w rozprzestrzenianiu się Sars-CoV-2 władze sanitarne wprowadziły kolejne obostrzenia. Maseczki, które już trzeba nosić w pomieszczeniach zamkniętych, od poniedziałku obowiązują także na imprezach kulturalnych i sportowych, organizowanych pod gołym niebem, jeżeli liczba uczestników przekracza 100 osób. W Pradze wprowadzono także naukę online w szkołach wyższych. Wyjątkiem są egzaminy oraz praca w małych grupach laboratoryjnych. Podobną decyzję podjęto w poniedziałek w Pardubicach, gdzie znajduje się jedna ze szkół wyższych.

Z Pragi Piotr Górecki

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje