Reklama

Reklama

Czechy: Pochwalił atak na czeskich żołnierzy w Afganistanie. Został skazany przez sąd

71-letni emeryt został skazany przez czeski sąd za komentarze w internecie, w których chwalił samobójczy atak, w wyniku którego w Afganistanie w sierpniu 2018 roku zginęło trzech czeskich żołnierzy. Afgańskiego napastnika uznał za bohatera. Jego zdaniem czeskich żołnierzy spotkała zasłużona kara.

Na początku sierpnia 2018 roku trzech czeskich żołnierzy zostało zabitych w Afganistanie w wyniku ataku zamachowca samobójcy. Atak miał miejsce we wschodniej części Afganistanu w rejonie Charikaru, stolicy prowincji Parwan. Oddział został zaatakowany w trakcie pieszego patrolu. Ranni zostali też trzej inni żołnierze - Amerykanin i dwaj Afgańczycy. Żołnierze byli uczestnikami operacji NATO "Resolute Support" (Zdecydowane Wsparcie)

Reklama

Czeskie media szczegółowo informowały o ataku. Obecnie 71-letni czeski emeryt Antonin Dobner w kilku komentarzach pod artykułem na temat zamachu wyraził sympatię do samobójcy zamachowca i skrytykował udział czeskich żołnierzy w misji w Afganistanie.

Jak informuje serwis Novinky.cz, zdaniem Czecha zamachowiec nie był żadnym zwolennikiem terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego, ale zwykłym rolnikiem, który poświęcił swoje życie, by zaprotestować przeciwko agresji obcych państw na swoją ojczyznę. Czech zamachowca przyrównał do Jana Palacha, czeskiego bohatera narodowego, który dokonał samospalenia po inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację w sierpniu 1968 roku.

"Czeskich żołnierzy spotkała zasłużona kara"

Antonin Dobner w komentarzach przekonywał, że czescy żołnierze biorą udział w misji zagranicznej jedynie z powodów finansowych, a zabitych w Afganistanie Czechów spotkała zasłużona kara.

Za swoje komentarze stanął przed sądem. We wtorek sąd w Ołomuńcu skazał go na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na 18 miesięcy. Zdaniem skazanego wyrok sądu to atak na wolność słowa, dlatego zapowiedział apelację.

Antonin Dobner sądowy wyrok przyrównał do działań czechosłowackiej Służby Bezpieczeństwa (StB), która szykanowała go w okresie komunizmu za jego opozycyjne poglądy.

Serwis Novinky.cz przypomina, że Dobner był prześladowany przez komunistyczną Czechosłowację i kilkakrotnie trafiał do więzienia. Pierwszy raz w 1977 roku, kiedy próbował nielegalnie wyjechać do Niemiec Zachodnich. Po wyjściu z więzienia - podobnie jak wielu innych przeciwników reżimu w Czechosłowacji okresu tzw. normalizacji - nie mógł znaleźć pracy odpowiadającej jego wykształceniu i pracował jako palacz w kotłowni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje