Reklama

Reklama

​Co najmniej 10 irańskich pograniczników zginęło w pobliżu granicy z Irakiem

Co najmniej 10 irańskich pograniczników zginęło w nocy z piątku na sobotę w pobliżu granicy z Irakiem. Zostali zastrzeleni koło miasta Mariwan w ostanie (prowincji) Kurdystan - podała agencja Fars zbliżona do irańskich Strażników Rewolucji.


Reklama

Fars przekazała, że wszyscy zastrzeleni należeli do Strażników Rewolucji, formacji irańskich sił zbrojnych, odpowiedzialnej za obronę rewolucji islamskiej oraz wspierającej m.in. proirańskie organizacje zbrojne poza granicami Iranu i zwalczającej obce wpływy w kraju.

Podczas wymiany ognia kilku napastników, określonych jako "bandyci i kontrrewolucyjni terroryści", zabito, a kilku zraniono. Fars nie podała innych szczegółów. Według niej wybuch w składzie amunicji spowodował większe straty niż walka.

Oficjalna agencja IRNA poinformowała, że 10 strażników zginęło w starciu zbrojnym, a ośmiu jest rannych. Według tej agencji zabici strażnicy pochodzili z lokalnych kurdyjskich miast.

Liczba zabitych z piątku na sobotę członków irańskich sił zbrojnych to najwyższa liczba ofiar w pojedynczym ataku na irackiej granicy w ostatnich latach. Rejon ten bywał sporadycznie sceną walk między siłami irańskimi a kurdyjskimi separatystami oraz bojownikami powiązanymi z ekstremistycznym Państwem Islamskim (IS).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy