Reklama

Reklama

​Chuck Norris rozwiewa wątpliwości: To nie ja!

80-letni amerykański aktor Chuck Norris zaprzeczył, jakoby uczestniczył w proteście zwolenników Donalda Trumpa przed Kapitolem. "Jestem i zawsze będę za Prawem i Porządkiem" - podkreślił.

Przypomnijmy, że 6 stycznia zwolennicy Donalda Trumpa wtargnęli do siedziby Kongresu, gdy Izba Reprezentantów i Senat zatwierdzały wynik wyborów prezydenckich. W wyniku zamieszek zginęło pięć osób, w tym pobity na śmierć policjant i postrzelona uczestniczka protestu.

Reklama

W sieci pojawiło się zdjęcie rzekomo przedstawiające znanego z republikańskich poglądów Chucka Norrisa na manifestacji przed Kapitolem.

Okazało się jednak, że to tylko sobowtór. Poinformował o tym sam zainteresowany.

"Dowiedziałem się niedawno, że mój sobowtór był na zamieszkach w DC. To nie byłem ja i nie było mnie tam. W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na przemoc. Jestem i zawsze będę za Prawem i Porządkiem. Wasz przyjaciel, Chuck Norris" - napisał aktor na Twitterze.

"Po pierwsze, Chuck przebywa z rodziną na swoim ranczu w Teksasie, a po drugie, jest znacznie przystojniejszy" - oświadczył z kolei jego agent.

Chuck Norris wielokrotnie udzielał poparcia republikańskim kandydatom. W 2016 r. wspierał kampanię Donalda Trumpa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje