Reklama

Reklama

Chiny. Pod gruzami wciąż znajduje się 90 osób

Ponad 90 osób nadal uważa się za zaginione po tym, jak w sobotę na wioskę Sichuan w południowo-zachodnich Chinach osunęła się ziemia - podaje BBC.

Na miejscu cały czas pracują ratownicy. Jednak, jak donosi BBC, praktycznie nie ma już szans na odnalezienie jakichkolwiek żywych osób.

Do tej pory uratowano tylko kilka osób, w tym małżeństwo i miesięczne niemowlę.

Do osunięcia się ziemi we wsi zamieszkanej głównie przez mniejszość Qiang doszło około godz. 6 rano w sobotę (po północy w Polsce) w wyniku podmycia podstawy góry przez wody wezbranej rzeki. Zniszczone zostały 62 domy.

Akcję ratunkową przez całą sobotę utrudniał deszcz oraz fakt, że gruz zablokował prawie dwukilometrowy odcinek jednej z dróg prowadzących do trudno dostępnej wsi.

Reklama

Była to największa lawina kamieni i błota od trzęsienia ziemi w pobliskim okręgu Wenchuan w prowincji Syczuan sprzed dziewięciu lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy