Reklama

Reklama

​Chiny ostrzegają USA i Indie przed patrolowaniem na Morzu Południowochińskim

Chiny zareagowały w czwartek na informację agencji Reutera o rozmowach USA i Indii na temat wspólnych patroli na Morzu Południowochińskim, ostrzegając, że ingerencja krajów spoza tego regionu zagraża pokojowi i stabilności.

"W żadnym wypadku współpraca między krajami nie może być wymierzona w kraj trzeci" - podkreślił rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei w mailu do Reutersa, odpowiadając na prośbę o komentarz do informacji tej agencji o amerykańsko-indyjskich rozmowach.

Reklama

"Kraje spoza tego obszaru muszą zaprzestać forsowania militaryzacji Morza Południowochińskiego, zaprzestać zagrażania suwerenności i bezpieczeństwu narodowemu państw nadmorskich w imię 'swobody żeglugi'" - napisał rzecznik.

Reuters odnotowuje, że USA chcą, by ich sojusznicy w regionie wraz z innymi krajami azjatyckimi zajęli bardziej jednomyślne stanowisko wobec Chin w kwestii Morza Południowochińskiego od czasu, gdy Chińczycy zaczęli tam budować sztuczne wyspy.

Chiny roszczą sobie prawa do kluczowych rejonów i wysp na Morzu Południowochińskim, co doprowadziło do sporu z sąsiednimi państwami - Wietnamem, Filipinami, Malezją, Tajwanem i Brunei. Przez akwen ten prowadzą ważne szlaki żeglugowe; ocenia się, że wartość transportowanych nimi towarów sięga 5 bilionów dolarów rocznie.

W ostatnich latach Chiny rozpoczęły intensywne prace przy sztucznym powiększaniu powierzchni wysp wchodzących w skład spornego archipelagu Spratly, co dodatkowo zaostrzyło sytuację. Waszyngton kwestionuje roszczenia Pekinu do tego akwenu.

Stany Zjednoczone stoją na stanowisku, że prawo międzynarodowe nie zezwala na rozciąganie suwerenności państwowej na sztuczne wyspy, usypane nad podwodnymi rafami. Przed rozpoczęciem w 2014 roku chińskich prac budowlanych na rafach Subi i Mischief były one w trakcie przypływów całkowicie zanurzone.

Przedstawiciel sił zbrojnych USA powiedział w tym tygodniu agencji Reutera, że Stany Zjednoczone i Indie przeprowadziły rozmowy na temat wspólnych patroli morskich, być może także na Morzu Południowochińskim.

Reuters zwraca uwagę, że indyjska marynarka wojenna nigdy dotąd nie prowadziła wspólnych patroli z siłami morskimi innych krajów. Rzecznik indyjskiej marynarki powiedział agencji, że nie zmieniła się polityka rządu Indii, przewidująca możliwość przyłączenia się do międzynarodowych operacji wojskowych wyłącznie pod flagą ONZ.

"Mamy nadzieję, że strony, których to dotyczy, będą się wypowiadać i działać z rozwagą, powstrzymają się od ingerowania w problemy Morza Południowochińskiego, a zwłaszcza nie dopuszczą, by manipulowały nimi pewne kraje, co ostatecznie zaszkodziłoby ich własnym interesom" - napisał rzecznik chińskiego MSZ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje