Reklama

Reklama

Chiny: Dochodził prawdy o śmierci dzieci - zniknął

Zniknął chiński aktywista, który prowadził prywatne śledztwo. Tan Zuoren badał sprawę śmierci ponad 5000 dzieci podczas trzęsienia ziemi w Syczuanie. Sprawą nie chciały zająć się władze. Mężczyznę aresztowano i skazano na 5 lat więzienia. Wczoraj minął termin odbywania wyroku, ale nie wiadomo, gdzie znajduje się aktywista.

Sprawa zbulwersowała chińską opinię publiczną w 2008 roku. Podczas potężnego trzęsienia ziemi w Syczuanie zawaliło się wyjątkowo wiele szkół, które - jak się okazało - budowane były w pośpiechu, z tanich materiałów.

Sprawa stała się tematem tabu, bo dotyczyła działań lokalnych władz.

Tan Zuoren prowadził własne śledztwo i rok po trzęsieniu w Syczyanie został skazany za "próbę obalenia władzy państwowej". Wczoraj mężczyzna zakończył odbywanie kary, ale nie wiadomo gdzie się znajduje.Chińskie władze najprawdopodobniej będą chciały trzymać go w areszcie domowym.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje