Reklama

Reklama

Chciał ogrzać ręcznik w mikrofali. Podpalił się

Tragedia w stanie Pensylwania w Stanach Zjednoczonych. Niewidomy mężczyzna zmarł po tym, jak przez przypadek podpalił swoje ubranie, chcąc ogrzać ręcznik w mikrofalówce.

Do wypadku doszło w domu 68-latka. Śledczy twierdzą, że mężczyzna chciał podgrzać w mikrofalówce ręcznik, żeby ciepły kawałek materiału przyłożyć do bolącej nogi. Po kilkunastu sekundach w urządzeniu ręcznik się zapalił.

Niewidomy mężczyzna nie będąc tego świadom, przyłożył materiał do nogi. Wtedy od palącego się ręcznika zajęły się ubrania 68-latka.

Jak powiedział szef straży pożarnej z Oakland, mężczyzna miał poparzone ponad 80 proc. ciała. Zmarł w szpitalu następnego dnia.

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje