Reklama

Reklama

Były prezydent Niemiec straci dożywotnią pensję?

Rzecznik prasowy niemieckiego MSW Johannes Dimroth zapewnił, że były prezydent Christian Wulff nie złamał prawa, podejmując pracę w tureckiej firmie odzieżowej Yargici. Mimo tego padają żądania, by odebrano mu dożywotnią pensję.

Liczne wpisy na stronach społecznościowych dowodzą, że opinia publiczna jest oburzona postępowaniem Christiana Wulffa.

Reklama

Związek Niemieckich Podatników oraz konstytucjonalista prof. Hans Herbert von Arnim żądają odebrania Christianowi Wulffowi jego dożywotnej pensji w wysokości ponad 230 tysięcy euro rocznie.

"Dożywotnie uposażenie dla byłego prezydenta jest to przestarzały i niczym nieuzasadniony przywilej" - powiedział von Arnim, dodając, że 100 procent wcześniejszego wynagrodzenia nie otrzymuje żaden były urzędnik państwowy.

Szef Związku Podatników Reiner Holznagel domaga się zniesienia tego przywileju. Opinia społeczna jest tego samego zdania - tak wynika z przeprowadzonych na ten temat sondaży.

Christian Wulff po 20 miesiącach urzędowania przestał w 2012 roku pełnić funkcję prezydenta w atmosferze skandalu. Prokurator zarzucał mu korupcję. Pomimo że został przez sąd z tego zarzutu uniewinniony, to w dalszym ciągu nie cieszy się sympatią większości obywateli. 


Dowiedz się więcej na temat: Christian Wulff

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy