Reklama

Reklama

Brytyjski minister obrony: Mam pełne zaufanie do systemu Trident

Brytyjski minister obrony Michael Fallon odmówił w poniedziałek odpowiedzi na pytania o szczegóły "zakończonego sukcesem" ubiegłorocznego testu systemu odstraszania nuklearnego Trident. "Jego zdolność i skuteczność nie ulegają wątpliwości" - podkreślił.

Fallon wystąpił w Izbie Gmin, odpowiadając na interpelację złożoną przez posłów Partii Pracy, gdy w niedzielę "Sunday Times" napisał, że brytyjski rząd ukrył przeprowadzoną pod koniec czerwca 2016 roku nieudaną próbę rakietową w ramach systemu obronnego Trident.

Reklama

Według źródeł gazety w brytyjskim wojsku nieuzbrojony pocisk został wystrzelony z pokładu HMS Vengeance - jednego z czterech okrętów podwodnych wchodzących w skład systemu odstraszania nuklearnego Trident - w kierunku zachodniego wybrzeża Afryki Północnej, ale w wyniku usterki znacząco zboczył z kursu.

Minister podkreślił, że "wbrew doniesieniom prasowym, okręt HMS Vengeance i jego załoga zakończyli test sukcesem" i radził posłom, "aby nie ufali wszystkim informacjom przekazywanym przez weekendową prasę".

"Mogę zapewnić, że zdolność i skuteczność należącego do W. Brytanii niezależnego systemu odstraszania nuklearnego nie ulega wątpliwości i mam absolutną pewność co do jego działania" - zaznaczył.

Pomimo wielokrotnych pytań posłów Fallon odmówił jednak jednoznacznej odpowiedzi na temat tego, jak przebiegł test i czy faktycznie pocisk zboczył z kursu lub uległ samozniszczeniu, jak sugerowały media, a także informacji o tym, kto podjął decyzję o utajnieniu testu i dlaczego.

"Chcę wyrazić się bardzo, bardzo jasno: ani ja, ani premier nie będziemy przedstawiali operacyjnych szczegółów dotyczących działań naszych okrętów podwodnych ani systemów lub podzespołów, które były testowane" - oświadczył Fallon.

Jak dodał "inne rządy w przeszłości mogły podejmować inne decyzje", ale ze względu na "inne okoliczności" i "mniej życzliwe czasy" tym razem zdecydowano o nieinformowaniu opinii publicznej o przeprowadzonym teście.

Rakieta zboczyła z kursu i "uległa automatycznemu samozniszczeniu"

W trakcie sesji w Izbie Gmin telewizja CNN podała, że anonimowe źródło w amerykańskim rządzie potwierdziło jej opublikowane przez "Sunday Times" informacje o tym, że wystrzelona rakieta zboczyła z kursu i "uległa automatycznemu samozniszczeniu".

Minister powiedział, że obecne władze, podobnie jak i poprzednie rządy, "nie przekazują w tym parlamencie operacyjnych szczegółów testów naszych okrętów podwodnych z użyciem naszych pocisków".

"Sunday Times" pisał, że choć nieudany test przeprowadzono w czerwcu ubiegłego roku, gdy premierem W. Brytanii był jeszcze David Cameron, to zaledwie kilka tygodni później, kiedy w parlamencie doszło do kluczowego głosowania w sprawie przedłużenia funkcjonowania systemu Trident, na czele rządu stała już Theresa May.

Odpowiadając na pytanie, czy premier May została poinformowana po objęciu stanowiska o przeprowadzonym teście, minister potwierdził, że "to szef rządu ponosi ostateczną odpowiedzialność za system odstraszania nuklearnego i jest na bieżąco informowany o jego działaniu".

"Rząd nie zwróciłby się do posłów o przedłużenie programu odstraszania nuklearnego, gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości dotyczące jego niezawodności" - powiedział Fallon.

W podobnym tonie wypowiedziała się sama szefowa rządu, która zaakcentowała w poniedziałek w telewizji Sky News, że "jest regularne informowana o kwestiach dotyczących bezpieczeństwa narodowego", i zadeklarowała "absolutną wiarę w skuteczność systemu nuklearnego odstraszania".

W lipcowym głosowaniu Izba Gmin podjęła decyzję o przedłużeniu programu Trident i zbudowaniu nowych atomowych okręgów podwodnych, które mają wejść do służby krótko po 2030 roku. Proces ich produkcji rozpoczął się w październiku.

Z Londynu Jakub Krupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje