Reklama

Reklama

Błąd załogi przyczyną katastrofy samolotu algierskich linii

Jak wynika z najnowszych ustaleń dotyczących katastrofy samolotu algierskich linii lotniczych, przyczyną wypadku był błąd załogi. Maszyna rozbiła się w lipcu ubiegłego roku w Mali. O wstępnych wynikach śledztwa informuje AFP.

Francuscy śledczy, badający przyczynę katastrofy maszyny Air Algerie, ujawnili, że załoga nie włączyła systemu przeciwoblodzeniowego, co doprowadziło do awarii czujników.

Reklama

Na stronie urzędu bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego BEA opublikowano wstępne wyniki śledztwa.

Z raportu wynika między innymi, że personel nie zgłaszał żadnych problemów kontrolerom ruchu lotniczego.

Awaria czujników

Dane, które udało się odzyskać, wskazują, że system przeciwoblodzeniowy nie został uruchomiony, więc uszkodzone czujniki samolotu McDonnell Douglas 83 przekazywały błędne informacje.

Ciąg silników został w ten sposób osłabiony, co sprawiło, że maszyna zaczęła wytracać prędkość.

Ostateczny raport przygotowany przez francuski urząd lotnictwa cywilnego BEA zostanie przedstawiony w grudniu.

Wiadomo, że samolot posiadał ważne świadectwo zdatności do lotu.

Informacje o załodze

Kapitanem był 47-letni pilot, który na swoim koncie miał ponad  14 tys. wylatanych godzin - w tym ponad 10 tys. na samolotach typu MD-80 - dowiadujemy się z raportu.

Drugim pilotem była 42-letnia kobieta z blisko 7 tys. wylatanych godzin.

Z raportu wynika również, że wszyscy członkowie załogi mieli ważne licencje, odpowiednie kwalifikacje i aktualne badania.

116 ofiar

Przypomnijmy: czarterowany od hiszpańskich linii Swiftair samolot leciał z Wagadugu w Burkina Faso do Algieru.

Na pokładzie było 116 osób, w tym sześciu członków załogi. Wszyscy zginęli.

Na poniższym zdjęciu opisano, w których miejscach znaleziono poszczególne fragmenty maszyny:




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje