Reklama

Reklama

Białoruskie służby zatrzymały Uładzimira Niaklajeua

​Białoruski służby zatrzymały w Brześciu Uładzimira Niaklajeua. Poeta i były opozycyjny kandydat na prezydenta wracał z Warszawy, ze spotkania z polskimi politykami.

Białoruscy milicjanci wyprowadzili Niaklajeua z pociągu. Na razie nie wiadomo, dlaczego został zatrzymany. Obserwatorzy wiążą to z demonstracjami opozycji, które mają się dziś odbyć w kilku miastach Białorusi, w tym w Mińsku, Brześciu, Grodnie i prawdopodobnie Homlu. 

Reklama

Niezależne media poinformowały też, że nie ma żadnego kontaktu z innym liderem opozycji - Mikołą Statkiewiczem, który przebywał wraz z żoną w swoim domu na obrzeżach Mińska. 

W ostatnich dniach wielu działaczy białoruskiej opozycji zostało zatrzymanych bądź skazanych na kary aresztu. 

Dziś przypada 99. rocznica proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej - pierwszego w historii państwa białoruskiego. Z tej okazji opozycja co roku organizuje demonstracje. W ubiegłych latach nie były one liczne. W tym roku sytuacja jest inna, gdyż od połowy lutego w białoruskich miastach dochodzi do antyrządowych demonstracji.

Niaklajeu w 2010 roku kandydował na urząd prezydenta. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy