Reklama

Reklama

Białorusini strajkują. Zamiast nich w telewizji państwowej pracują Rosjanie

Aleksander Łukaszenka przyznał, że w reżimowej telewizji, zamiast strajkujących Białorusinów, teraz pracują Rosjanie - informuje na Twitterze Andrzej Poczobut, członek Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi.

Poczobut cytuje wypowiedź Łukaszenki. "Poprosiłem Rosję by dała nam 2-3 ekipy telewizyjne" - powiedział białoruski prezydent.

Reklama

Dziennikarze dołączyli do protestujących Białorusinów. W poniedziałek rano (17 sierpnia) państwowa telewizja pokazała na antenie puste studio. Później wyemitowano materiał archiwalny. 

Na Białorusi prawie od dwóch tygodni trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów, które według oficjalnych wyników wygrał Alaksandr Łukaszenka. 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje