Reklama

Reklama

Białoruś zapowiada sankcje przeciw kierownictwu UE i niektórych krajów

Białoruś rozszerzy listy osób objętych swoimi sankcjami o przedstawicieli kierownictwa Unii Europejskiej i niektórych krajów unijnych - oświadczył szef białoruskiej dyplomacji Uładzimir Makiej. Zarzucił przy tym "niektórym sąsiednim krajom", że podejmują kroki związane z "jawnym ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Białorusi".

"Wiecie, że Unia Europejska wprowadziła dodatkowe sankcje przeciw 15 ludziom. My także rozszerzymy nasze personalne listy sankcyjne, w które zostaną włączeni przedstawiciele kierownictwa Unii Europejskiej i kierownictwa szeregu krajów europejskich" - oświadczył Makiej w telewizji Biełaruś 1.

Zarzucił przy tym "niektórym sąsiednim krajom", że podejmują kroki związane z "jawnym ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Białorusi". Wspomniał w tym kontekście m.in. o kanałach Telegramu, w których zamieszczane są polecenia "niemal dokonania dywersji na kolei".

Ekstradycja z Polski

Reklama

W połowie listopada Białoruś zwróciła się do Polski o ekstradycję założycieli kanałów Telegramu NEXTA i NEXTA Live, Sciapana Puciły i Ramana Pratasiewicza. Białoruskie KGB wpisało ich na listę osób i organizacji, mających związek z działalnością terrorystyczną. Na kanałach NEXTA i NEXTA Live publikowane są informacje dotyczące m.in. trwających na Białorusi protestów.

"Skierowaliśmy do Polski odpowiedni wniosek, tym bardziej że takie rzeczy są związane z naruszeniem zarówno dwustronnych dokumentów prawnych, jak i szeregu wielostronnych dokumentów międzynarodowych. Będziemy ten temat poruszać na różnych forach międzynarodowych" - oznajmił.

Makiej zapewnił przy tym, że Białoruś chce żyć w pokoju i przyjaźni ze swoimi sąsiadami, chce mieć zapewniony bezpieczny tranzyt przez ich terytorium, dywersyfikować import i eksport. "Ale jeśli będziemy widzieć niewiarygodność sąsiadów, to oczywiście będziemy podejmować odpowiednie kroki" - oznajmił.

"Mamy wystarczający wachlarz środków"

I dodał: "Jeśli ktoś chce pożaru w tym regionie, to będziemy mieli czym odpowiedzieć inicjatorom podobnych kroków. Mamy wystarczający wachlarz środków, które pozwolą nam adekwatnie zareagować na możliwe kroki gospodarcze wobec Białorusi".

Wśród takich sfer wymienił współpracę z Komisją Europejską w sprawach atomowych, w walce z migracją, z przestępczością transgraniczną, z przemytem narkotyków itp.

"Ale jeszcze raz podkreślę, że nie chcielibyśmy się do tego uciekać. Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek zwycięży" - powiedział.

Podkreślił, że nie ma alternatywy dla ścisłej współpracy Białorusi z Unią Europejską i wszystkie kroki, które podjęła ostatnio Białoruś - takie jak obniżenie szczebla udziału w Partnerstwie Wschodnim czy wstrzymanie pracy grupy koordynacyjnej Białoruś-UE ds. praw człowieka - stanowią tylko odpowiedź na "destruktywne kroki podjęte przez naszych europejskich partnerów wobec Białorusi".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje