Reklama

Reklama

Berlin nie uznaje Alaksandra Łukaszenki jako prezydenta Białorusi

Niemcy nie uznają Alaksandra Łukaszenki za prezydenta Białorusi mimo jego środowej inauguracji - oświadczył rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Jak dodał, Berlin chce jak najszybszego uzgodnienia sankcji na Białoruś przez Unię Europejską.

W środę 23 września odbyła się niezapowiedziana i tajna inauguracja Łukaszenki. O złożeniu przez niego przysięgi media państwowe poinformowały po fakcie. Rzeczniczka prezydenta odmówiła mediom w środę rano podania jej daty. Zapowiedziała tylko, że "poinformuje o niej bliżej terminu".

Reklama

Od 9 sierpnia na Białorusi trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów, w których według oficjalnych wyników zwyciężył Łukaszenka, zdobywając 80,1 proc.

W poniedziałek 21 września szef unijnej dyplomacji Josep Borrell przekazał, że Unia Europejska nie uznaje Łukaszenki jako prezydenta Białorusi.

"Ministrowie wysłali jasny sygnał: nie uznajemy legitymizacji Łukaszenki. To efekt wyborów, które uważamy za sfałszowane" - powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych Borrell.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje