Reklama

Reklama

Benny Gantz: Chcę być premierem w rządzie jedności

Szef centrolewicowej izraelskiej koalicji Niebiesko-Biali Benny Gantz oświadczył w czwartek, że chce zostać premierem w rządzie jedności. Wcześniej jego rywal, urzędujący premier Benjamin Netanjahu, zaapelował do Gantza o stworzenie wspólnej koalicji jedności.

"Izraelczycy chcą rządu jedności (...). Stworzę ten rząd i stanę na jego czele" - powiedział Gantz przed spotkaniem z kierownictwem swego ugrupowania.

Netanjahu, apelując o utworzenie wspólnej koalicji, nie precyzował, kto jego zdaniem miałby stać na czele takiego rządu.

Po wtorkowych wyborach parlamentarnych w Izraelu wciąż trwa liczenie głosów. Wygląda na to, że żaden z głównych obozów politycznych nie zdobędzie samodzielnej większości w Knesecie i będzie zmuszony do budowania koalicji.

"Nie wejdziemy w koalicję kierowaną przez Netanjahu" - powiedział Ja'alon bloku Niebiesko-Białych cytowany przez agencję Reutera.

Reklama

Netanjahu: Jestem rozczarowany

"Jestem zaskoczony i rozczarowany faktem, że - na tę chwilę - Benny Gantz wciąż odrzuca mój apel, byśmy się spotkali" - napisał Netanjahu na Twitterze.

Szef prawicowego Likudu, zwracając się do stojącego na czele centrolewicowego sojuszu Niebiesko-Białych Gantza, podkreślił, że jego oferta, "by się spotkali, jest aktualna". "Tego oczekuje od nas społeczeństwo" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje