Reklama

Reklama

Benjamin Netanjahu broni honoru izraelskich żołnierzy

Premier Izraela Benjamin Netanjahu w rozmowie z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym wyraził niezadowolenie z powodu listu, w którym amerykańscy parlamentarzyści żądają wszczęcia śledztwa w izraelskiej armii w sprawie "egzekucji pozasądowych" na Palestyńczykach.

Jak poinformowała w niedzielę prasa izraelska, rozmowa telefoniczna między Netanjahu i Kerrym odbyła się pod koniec tygodnia i dotyczyła sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Mimo iż list, o którym mowa, członkowie Kongresu USA wysłali do Netanjahu przed kilku tygodniami, sprawa nabrała rozgłosu dopiero w tych dniach w związku z rozpowszechnieniem w internecie pewnego filmu wideo. Na filmie tym izraelski żołnierz służby ochotniczej dobija strzałem w głowę leżącego na ziemi rannego Palestyńczyka postrzelonego przez innego żołnierza, który zareagował gdy Palestyńczyk rzucił się z nożem w ręku na jednego z jego kolegów.

Reklama

Do tego zdarzenia doszło w Hebronie na Zachodnim Brzegu.

"Wojsko i policja izraelska nie zajmują się egzekucjami. Żołnierze i policjanci jedynie bronią siebie i niewinnych cywilów, przestrzegając najwyższych standardów moralnych i przeciwstawiając się żądnym krwi terrorystom" - oświadczył Netanjahu w specjalnym komunikacie wydanym w tej sprawie.

Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP) skomentowała w niedzielę list amerykańskich kongresmenów jako "zwrot w stanowisku Kongresu USA w kwestii odpowiedzialności Państwa Izrael za łamanie praw człowieka".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy