Reklama

Reklama

Belgia wydali rosyjskiego ambasadora

Rząd Belgii zadecydował o wydaleniu jednego rosyjskiego dyplomaty w związku z próbą otrucia byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i brytyjskiego agenta Siergieja Skripala. Tym samym dołącza do grupy państw, które wczoraj zdecydowały się na podobny ruch.

Wraz z Belgią od poniedziałku 26 państw, w tym USA, Australia i 18 krajów UE, zapowiada wydalanie rosyjskich dyplomatów w związku z atakiem na Skripala, o który Londyn oskarża Moskwę. Chodzi o ponad 100 osób.

Reklama

Wcześniej w odpowiedzi na zamach na Skripala Wielka Brytania wydaliła 23 rosyjskich dyplomatów; taka sama liczba brytyjskich dyplomatów musiała opuścić Rosję.

Skripal oraz towarzysząca mu córka Julia 4 marca trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność w Salisbury w Wielkiej Brytanii. W toku śledztwa, prowadzonego z udziałem m.in. policyjnych sił antyterrorystycznych i wojskowych ekspertów ds. broni chemicznej, odkryto, że do próby otrucia Skripala i jego córki wykorzystano produkowaną w Rosji broń chemiczną typu Nowiczok. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje