Reklama

Reklama

Bardzo surowa zima. Zmarło co najmniej 40 dzieci

Co najmniej 40 dzieci zmarło w ciągu miesiąca w Afganistanie z powodu fali ostrych mrozów i wyjątkowo obfitych opadów śniegu - poinformowało w niedzielę ministerstwo zdrowia w Kabulu. Nie są to jednak dane ostateczne.

W sumie z powodu fatalnej pogody życie straciło ponad 120 ludzi, a 160-170 odniosło obrażenia.

Reklama

Przedstawiciel służb ds. klęsk żywiołowych Mohammad Daim Kakar powiedział, że władze "podjęły wyjątkowe środki, bez których tragiczny bilans byłby jeszcze gorszy". Należy się jednak spodziewać, że liczba ofiar śmiertelnych będzie wyższa, ponieważ w kraju praktycznie nie działa centralna baza danych.

Według ministerstwa zdrowia, 24 dzieci zmarło w obozach dla uchodźców w Kabulu, gdzie schronienie znalazły tysiące Afgańczyków, którzy uciekli przed wojną, zagrożeniem ze strony talibów i nędzą.

Rzecznik resortu sprecyzował, że pozostałe dzieci straciły życie w górskich regionach w centralnej części kraju.

Ponadto władze prowincji Badachszan, w północno-wschodniej części Afganistanu, poinformowały, że co najmniej dziesięcioro dzieci zmarło w tej prowincji wskutek zapalenia płuc i innych chorób wywołanych niskimi temperaturami. Danych tych nie uwzględnił bilans ministerstwa zdrowia.

Organizacja "Save the children" uczulała w komunikacie, że w Afganistanie może umrzeć jeszcze wiele dzieci z powodu "najsurowszej zimy od 15 lat, z temperaturami sięgającymi minus 17 stopni Celsjusza".

W 2009 roku Afganistan był drugim krajem, po Czadzie, o najwyższej śmiertelności dzieci poniżej piątego roku życia - poinformował UNICEF. Tego wieku nie dożywa w Afganistanie jedna piąta maluchów.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Afganistan | zima | dzieci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje