Reklama

Reklama

Bangladesz: Utrzymano karę śmierci dla dwóch opozycyjnych polityków

Sąd Najwyższy Bangladeszu utrzymał w środę karę śmierci orzeczoną wobec dwóch wpływowych polityków opozycyjnych za zbrodnie wojenne, popełnione w 1971 r. podczas wojny z Pakistanem o niepodległość.

Salahuddin Quader Chowdhury z Nacjonalistycznej Partii Bangladeszu i Ali Ahsan Mohammad Mujahid z partii Dżamaat-i-Islami zostali skazani w 2013 roku przez specjalny trybunał ds. zbrodni wojennych. Po decyzji Sądu Najwyższego już tylko prezydencki akt łaski może ich uchronić przed egzekucją.

Reklama

Wkrótce po ogłoszeniu środowego orzeczenia urząd telekomunikacji Bangladeszu wydał oświadczenie z informacją o zablokowaniu na czas nieokreślony portali społecznościowych, w tym Facebooka oraz komunikatorów internetowych, aby "powstrzymać propagandę, która mogłaby doprowadzić do wybuchu przemocy".

Dżamaat-i-Islami wezwała na czwartek do strajku generalnego w proteście przeciwko decyzji Sądu Najwyższego.

Zgwałcono 200 tysięcy kobiet

Przez dwa specjalne trybunały, które premier Hasina Wazed ustanowiła w 2010 roku, kilkanaście osób, głównie z kierownictwa Dżamaat-i-Islami, zostało skazanych za zbrodnie wojenne.

Do czasu wojny o niepodległość z 1971 roku Bangladesz był częścią Pakistanu. Dhaka twierdzi, że pakistańscy żołnierze, wspierani przez lokalnych kolaborantów, zabili podczas tej wojny 3 miliony ludzi i zgwałcili 200 tysięcy kobiet.

 

Dżamaat-i-Islami i Nacjonalistyczna Partia Bangladeszu zarzucają rządowi, że procesy z oskarżenia o zbrodnie wojenne są umotywowane politycznie. Premier zdecydowanie zaprzecza, podkreślając, że rodzinom ofiar już dawno należała się sprawiedliwość.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje