Reklama

Reklama

​Bahamy znów zagrożone, tym razem przez Humberto

Zdewastowanemu przez huragan Dorian archipelagowi wysp Bahama zagraża teraz Humberto, który przybiera na sile i przekształcił się z tropikalnego niżu w burzę tropikalną.

Według amerykańskiego Centrum ds. Huraganów w Miami niektóre rejony północno zachodnich Bahamów zostaną zaatakowane w ciągu weekendu przez silny wiatr dochodzący do 64 km/godz i towarzyszący mu deszcz.

Reklama

Obecnie Humberto znajduje się w odległości ok. 209 km na południowy wschód od wyspy Wielkie Abaco (Great Abaco) i posuwa się w kierunku północno zachodnim w tempie ok. 10 km/godz.

Władze wydały ostrzeżenie przed burzą dla północno zachodnich Bahamów, z wyjątkiem wyspy Andros.

Bilans ofiar śmiertelnych uderzenia huraganu Dorian to 50 osób, ale według premiera Huberta Minnisa może okazać się, że zginęło więcej ludzi. Wciąż 1300 osób uważanych jest za zaginione.

Dorian, który spustoszył Bahamy na przełomie sierpnia i września, należał do najpotężniejszych huraganów w historii Karaibów. Towarzyszyły mu wiatry wiejące z prędkością blisko 300 km na godzinę. Żywioł spowodował olbrzymie powodzie. Uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych zostało około 13 tys. domów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje