Reklama

Reklama

​Australia: Polowanie na krokodyle ludojady. To już trzeci atak w tym miesiącu

Drugi krokodyl w australijskim stanie Queensland został zabity, by służby mogły sprawdzić, czy w jego wnętrznościach znajdują się ludzkie szczątki. W prowincji doszło w tym miesiącu do trzech ataków na ludzi. Dwóch pływaków zdołało przeżyć. Jeden mężczyzna uznawany jest za zmarłego. Prawdopodobnie to jego szczątki znaleziono na brzegu strumienia.

69-letni mężczyzna wybrał się na ryby w północnym Queensland w czwartek po południu i nie wrócił. Jego wywróconą łódź, która nosiła wyraźne ślady ataku krokodyla, znaleziono w nocy z czwartku na piątek. Ekipa poszukiwawcza w dole strumienia natrafiła na fragmenty ludzkich szczątków. 

Reklama

W pobliżu miejsca zaginięcia mężczyzny myśliwi pracujący dla Departamentu Środowiska i Nauki złapali i zabili czterometrowego krokodyla. W jego wnętrznościach znaleziono fragmenty zwłok. Na tym jednak polowanie się nie zakończyło.

Złapano i zabito kolejnego gada. Tym razem był to trzymetrowy krokodyl, którego przekazano do badania. Testy mają sprawdzić, czy i w jego wnętrznościach znajdują się ludzkie szczątki.

Kontrola populacji

Premierka Queensland Annastacia Palaszczuk w rozmowie z mediami stwierdziła, że śmierć 69-latka była szokująca i przekazała kondolencje rodzinie zmarłego. Polityczka podkreśla, że rządowy program uświadamiający zagrożenie ze strony krokodyli jest potrzebny. Dzięki niemu ludzie mają być świadomi niebezpieczeństwa.

To trzeci atak krokodyla w tym miesiącu w Queensland. Zwierzęta, które odpowiadały za poprzednie, zostały albo zabite albo wyłapane i przeniesione na farmę krokodyli.

Miejscowi opozycyjny politycy krytykują rządowy reaktywny plan kontroli populacji gadów. Uważają, że doprowadził on do tragedii. Postulują usunięcie krokodyli z zaludnionych obszarów oraz kontrolowanie rozwoju populacji poprzez zbieranie jaj.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama