Reklama

Reklama

Atak na konwój w Syrii. Zginęło co najmniej 68 dzieci

Jak podaje "The Independent", we wczorajszym ataku bombowym na autobusy, którymi jechała ludność z ewakuowanych miejscowości zamieszkanych przez szyitów w Syrii, zginęło co najmniej 126 osób, w tym 68 dzieci.

Przypomnijmy: w Wielką Sobotę  niedaleko Aleppo doszło do samobójczego zamachu z użyciem samochodu pułapki na konwój z ludnością z ewakuowanych miejscowości.

Reklama

Syryjskie Obserwatorium poinformowało w piątek o rozpoczęciu ewakuacji szyickiej ludności z miejscowości Fua i Kefraja (obleganych przez syryjskich rebeliantów - red.) w prowincji Idlib - w zamian za opuszczenie przez sunnickich rebeliantów i cywilów miejscowości Madaja i Zabadani.

Papież apeluje o pokój

Papież Franciszek apelował w swoim wielkanocnym orędziu o pokój w Syrii. Jednocześnie potępił "nikczemny atak na uciekających uchodźców".

"Zmartwychwstały Pasterz staje się towarzyszem drogi osób zmuszonych do opuszczenia swojej ziemi z powodu konfliktów zbrojnych, ataków terrorystycznych, klęski głodu, reżimów opierających się na ucisku. Sprawia, że ci przymusowi imigranci spotykają braci pod każdym niebem, aby dzielić z nimi chleb i nadzieję na wspólnej drodze" - mówił papież do zgromadzonych na placu Świętego Piotra.

Przedstawiciel ONZ przerażony atakiem

Stephen O'Brien, zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych, napisał w oświadczeniu, że jest "przerażony" atakiem na konwój.

Przypomniał również, że międzynarodowe prawo humanitarne "jasno" rozróżnia bojowników od cywilów, a także apelował o respektowanie tych zapisów.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje